Rtęć i spaliny jako sposób na grypę – tak leczono w dawnych czasach

W dawnych czasach, kiedy nie było jeszcze dostępnych leków na grypę, ludzie stosowali różne metody. Wiele z nich było skutecznych, chociaż dla nas zaskakujących. Niektóre były niebezpieczne dla zdrowia, i dzisiaj nikt nie wpadłby na pomysł korzystać z takich metod.

Lewatywa, upuszczanie krwi, rtęć, alkohol, a nawet spaliny, to lista sposobów, którymi dawniej walczono z grupą. Dzisiaj żaden poważny lekarz nie przepisałby takich środków, ale jeszcze 100 lat temu były one standardem.

Czytaj także:  Czy ketchup jest zdrowszy niż majonez?

Jak informuje redakcja dziennik.pl, do najbardziej dziwnych metod zalicza się upuszczanie krwi. Kiedyś wierzono, że to pomaga pozbyć się z organizmu toksyn i chorób. W wyniku stosowania tak drastycznych metod, umierało wiele ludzi, na przykład pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych Georg Washington.

Co jeszcze stosowano kiedyś na grypę? Leki przeczyszczające o silnym działaniu, plaster gorczycowy (domowy środek rozgrzewający), aspiryna (przeciw gorączce), kodeina (przeciw kaszlowi), fenoloftaleina (rakotwórczy środek przeczyszczający), lek przeciwkaszlowy, olejek kamforowy, siedmiokrotna lewatywa, rurki doodbytnicze, mleczko magnezowe, urotropina (lek odkażający pęcherz moczowy) i nalewka z benzoiny.

Czytaj także:  Czy ketchup jest zdrowszy niż majonez?

To co może się bardziej spodobać to, że pacjenci pili co najmniej pięć dawek whisky lub wytrawnego szampana. Do odkażania pomieszczeń używano palonej skórki pomarańczowej i posiekanej cebuli.