Rząd przestraszył się Izraela? Ustawa reprywatyzacyjna może trafić do kosza!

Ustawa reprywatyzacyjna przedstawiona przez wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego w październiku 2017 roku miała być sztandarowym projektem Prawa i Sprawiedliwości na tegoroczne wybory samorządowe. Teraz jednak najprawdopodobniej trafi do kosza.

Jak poinformował dzisiaj dziennik „Fakt”, taka decyzja miała zapaść jeszcze przed wybuchem sporu z Izraelem wokół nowelizacji ustawy o IPN. Obie sprawy są jednak ze sobą powiązane, tym bardziej, że przedstawiciele Izraela od dawna sprzeciwiali się zapisom ustawy Jakiego.

6 lipca 2017 roku odbyło się spotkanie wiceministra sprawiedliwości z ambasador Izraela Anną Azari. I choć jego tematem miały być konsultacje w sprawie ustawy o IPN, to Azari mówiła głównie o reprywatyzacji mienia. Stwierdziła między innymi, że działalność komisji weryfikacyjnej badającej reprywatyzację w Warszawie jest sprzeczna z interesami obywateli Izraela.

Zapisy przepisów reprywatyzacyjnych z ustawy Jakiego zanegowały również najważniejsze międzynarodowe organizacje żydowskie na czele ze Światowym Kongresem Żydów oraz ambasada amerykańska w Warszawie. Ze stanowczym sprzeciwem spotkało się zwłaszcza ograniczenie kręgu beneficjentów jedynie do najbliższej rodziny, zakaz zwracania majątków w naturze i ograniczenie do 20 proc. wartości rekompensat z tytułu zabranego majątku.

Na zmianę stanowiska rządu PiS najprawdopodobniej wpływ miało także rozpoczęcie w USA prac na tzw. ustawą 447, na mocy której amerykański Departament Stanu będzie miał prawo wspierania organizacji zrzeszających ofiary Holocaustu w odzyskaniu żydowskich majątków, które nie mają spadkobierców. Ustawa dotyczyć będzie zwłaszcza krajów dawnego bloku sowieckiego, w tym przede wszystkim Polski. Stanie się elementem nacisku politycznego i ekonomicznego na państwa, które nie będą chciały respektować jej zapisów.

Według „Faktu” w kręgach decyzyjnych PiS rozpatrywane są obecnie trzy warianty dalszych działań w związku z ustawą reprywatyzacyjną. Główne założenie jest takie, by nie wyglądało to na kapitulację wobec żydowskich roszczeń.

Pierwszy scenariusz zakłada przyjęcie bez zmian noweli ustawy o IPN i uchwalenie reprywatyzacji. Jak mówią nieoficjalnie politycy partii rządzącej, jest on jednak najmniej prawdopodobny z uwagi na katastrofalne dla Polski skutki międzynarodowe.

Zgodne z drugim scenariuszem ustawa o IPN zostaje zmieniona w Senacie, a projekt reprywatyzacji skierowany do dalszych prac. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że zostałoby to odebrane przez elektorat jako kapitulacja,

Trzeci scenariusz, najbardziej prawdopodobny według „ważnego polityka PiS”, na którego powołuje się „Fakt”, jest taki, że ustawa o IPN przechodzi w Senacie bez poprawek, a reprywatyzacja trafia do kosza.

Komentarze