Schetyna znalazł sposób na PiS!

Politycy opozycji, chociaż kampania wyborcza się jeszcze nie zaczęła, nie próżnują i już ruszyli w teren. W Platformie Obywatelskiej wiedzą już, dlaczego przegrali ostatnie wybory i jakich błędów muszą unikać, by sytuacja nie powtórzyła się na jesieni.

Poseł PO Sławomir Neumann ujawnia w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że podczas jesiennej kampanii ich plakaty wyborcze zawisną w każdej wiosce. Ponadto politycy opozycji zaczęli już akcję „POrozmawiajmy”, w ramach której zamierzają zorganizować spotkania z ludźmi we wszystkich okręgach wyborczych. Po jej przeprowadzeniu dokonają podsumowania i będą dalej intensywnie pracować.

Neumann zapowiada, że PO będzie walczyć o wyborców PiS, o swój utracony elektorat oraz tych, którzy nie wzięli udziału w wyborach, czyli najmłodsi, najstarsi i przedstawiciele niektórych grup zawodowych. W PO bowiem uświadomiono sobie, że dwie trzecie obywateli Polski mieszka na wsiach, a nie w dużych miastach.

Czytaj także:  Materiał w TVN o Szydło wywołał burzę! Morawiecki: Szczyt manipulacji

– Szykujemy listy wyborcze, planujemy, gdzie powiesić plakaty wyborcze, spotykamy się z ludźmi. Nasi kandydaci będą wszędzie, w każdej wiosce będzie wisiał nasz baner, bo idziemy w tych wyborach po każdy głos. Wiemy, jak się bić. Wyciągamy lekcje z naszych błędów – deklaruje Neumann.

PO ma już sztab wyborczy. Tworzą go między innymi posłowie Krzysztof Brejza z PO i Adam Szłapka z Nowoczesnej oraz prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Władz sztabu jeszcze nie ma, ponieważ Platforma czeka na decyzję PSL-u, czy przystąpi do koalicji, jak to było w wyborach do PE, czy raczej pójdzie osobno.

Czytaj także:  Lichocka: PO nie ma kandydata, który mógłby wygrać z Dudą!

Partia Grzegorza Schetyny zamówiła także bilans wyników wyborów od 2014 roku. Wynika z niego, że przegrana opozycji była spowodowana przez sześć czynników.

Pierwszym była niespodziewanie wysoka frekwencja, drugim mobilizacja wsi, trzecim zmiana elektoratu w wyborach do PE na wiejski i małomiasteczkowy, a czwartym tzw. paradoksy frekwencyjne, czyli wyższa frekwencja sprzyjająca PiS.

PO zaszkodziły także obietnice socjalne PiS, w tym efekt trzynastej emerytury – to była piąta przyczyna przegranej. Szósty czynnik, który przesądził o porażce, to słaba frekwencja wśród najmłodszych wyborców oraz 30- i 40-latków. To wszystko sprawiło, że opozycja się przeliczyła i źle poprowadziła kampanię wyborczą.


Polub ShareInfo.pl

Komentarze