
Creative Commons Attribution 4.0
Po czwartkowym ślubowaniu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie trwa dyskusja, czy zaprzysiężenie jest ważne z perspektywy Konstytucji RP. W tej kwestii spierają się nie tylko politycy, ale także wybitni konstytucjonaliści. Sędzia Igor Tuleya uważa jednak, że sprawa jest dziecinnie prosta, a do interpretacji języka konstytucji wystarczy w tej sytuacji wiedza z czwartej klasy podstawówki.
REKLAMA
Spór dotyczy kwestii ślubowania sędziów TK, którą – zgodnie z polską ustawą zasadniczą – składa się „wobec prezydenta”. Karol Nawrocki przyjął w Pałacu Prezydenckim ślubowania tylko dwojga sędziów, a czwórce pozostałych odmówił tego zaszczytu. Wobec tego w Sejmie zorganizowano alternatywne ślubowanie w obecności marszałka Sejmu. Prezydent nie wziął w nim udziału.
Zbigniew Bogucki z Kancelarii Prezydenta RP zapowiedział już złożenie wniosku o rozwiązanie sporu kompetencyjnego do Trybunału Konstytucyjnego, a tymczasem w Polsce trwa zażarta dyskusja o to, czy ślubowanie bez obecności Nawrockiego jest ważne.
Sędzia Tuleya: żeby to zrozumieć wystarczy wiedza z czterech klas podstawówki
Zdaniem znanego sędziego Igora Tuleyi sprawa jest dziecinnie prosta. W rozmowie z „Faktem” Tuleya przytoczył dosłowne brzmienie artykułu konstytucji, w którym jest mowa o ślubowaniu sędziów TK. „Zgodnie z art. 194 ust. 1 konstytucji sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm. Ślubowanie jest jedynie konsekwencją wyboru, a nie jego etapem” – zaznacza sędzia.
REKLAMA
„Nie trzeba mieć wykształcenia prawniczego, żeby wiedzieć, że >>wobec<< nie oznacza >>w obecności<<, żeby to zrozumieć wystarczy wiedza z czterech klas podstawówki. >>Wobec<< to przyimek oznaczający >>względem kogoś<<, a >>obecność<< to rzeczownik” – wyjaśnia Tuleya i dodaje, że ślubowanie zgodnie z tą definicją ślubowanie zostało złożone wobec prezydenta.
Sędzia Tuleya pochwalił postępowanie sędziów, którzy wzięli udział w sejmowym ślubowaniu. Nie omieszkał zakpić przy tym z prezydenta, wypominając głośną sprawę kawalerki pana Jerzego.
„Cieszę się, że wykazali się nie tylko znajomością prawa, ale i determinacją. Dobitnie pokazali, że sąd konstytucyjny to nie >>kawalerka<<, a oni sami nie są >>panem Jerzym<<” – stwierdził Igor Tuleya.
REKLAMA
Źródło: fakt.pl
