Sejm opuszczają dwie osoby, ale to nie koniec protestu

Stacja RMF FM poinformowała, że – „w 23. dniu protestu osób niepełnosprawnych i ich opiekunów dwie osoby opuszczają Sejm z powodów osobistych”. Inni uczestnicy zaznaczają, że będą protestować do skutku.

Z uwagi na sprawy osobiste do domu wracają Alicja Jochymek i jej córka Kinga.

– Protest się nie kończy, byłabym do końca, ale z przyczyn rodzinnych opuszczam Sejm, z bardzo ciężkim sercem, jest mi bardzo przykro. Chodzi o komunię mojej młodszej córki, to dla mnie najważniejsza rzecz w życiu, żeby być w tym czasie z najbliższymi – powiedziała pani Alicja w rozmowie z RMF FM.

Inni protestujący pozostają na sejmowym korytarzu i apelują jednocześnie do Jarosława Kaczyńskiego. – Chcemy poprosić o to, by się pochylił się nad naszym problemem. Prezes Kaczyński ma ostatnie słowo, by zapalić to zielone światło dla osób niepełnosprawnych – mówi jeden z protestujących.

Jak pamiętamy, akcja protestacyjna opiekunów i ich niepełnosprawnych dzieci trwa od 18 kwietnia. Główne postulaty to m.in. 500 zł miesięcznie bez kryterium dochodowego dla osób niepełnosprawnych, które samodzielnie nie mogą egzystować po ukończeniu 18. roku życia.

Protestujący liczą także na zrównanie wysokości renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z uwagi na całkowitą niezdolność do pracy. Miałoby to być 1029 zł brutto, przy czym kwota powinna być podwyższana do poziomu minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

Jak na razie sejm biorąc pod uwagę protest uchwalił dwie ustawy. Pierwsza dotyczy renty socjalnej, a druga daje szczególne uprawnienia w zakresie świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych oraz wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności.

Komentarze