Strona głównaWiadomościSikorski zakpił z Polaków, którzy dalej podróżują na Bliski Wschód

Sikorski zakpił z Polaków, którzy dalej podróżują na Bliski Wschód

Sikorski kpi z Polaków jadących do Dubaju
fot. Polish presidency of the Council of the EU 2025
Public domain

Szef MSZ Radosław Sikorski zakpił z Polaków, którzy udali się na Bliski Wschód już po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, czyli na początku marca. Według Straży Granicznej chodzi o około 700 osób. Minister wyraził nadzieję, że podróżujący w zapalny region „nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika”.

REKLAMA

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski już wiele razy dał znać o swoim nastawieniu do osób, które wyjeżdżają w niebezpieczne rejony pomimo ostrzeżeń publikowanym przez jego resort. Od początku wojny na Bliskim Wschodzie, która wybuchła w ostatnim dniu lutego, z tego regionu ewakuowano setki Polaków, których zaskoczył atak USA i Izraela na Iran, a potem odwet Teheranu, który zaczął bombardować dronami i rakietami państwa Zatoki Perskiej, które oskarżył o udostępnianie swojego terytorium atakującym siłom.

Okazuje się, że pomimo wybuchu wojny ruch nie odbywa się jedynie w drodze powrotnej – na Bliski Wschód cały czas dobrowolnie wyjeżdżają setki Polaków. Wicepremier i minister spraw zagranicznych przekazał w serwisie X, że od początku marca było to 736 osób. 97 do udało się do Kataru, 271 do Omanu, a 368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie znajduje się m.in. Dubaj. Dane pochodzą od Straży Granicznej.

Radosław Sikorski zakpił z Polaków, którzy jadą na Bliski Wschód mimo wojny. MSZ nadal ostrzega przed podróżami w ten region

Nie dało się nie wyczuć kpiącego tonu w komentarzu Sikorskiego do tych danych. „Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika” – stwierdził szef polskiego MSZ-etu.

REKLAMA

Rzecznik ministerstw Maciej Wiewiór przekazał w poniedziałek, 9 marca, że od początku miesiąca z Bliskiego Wschodu ewakuowano do Polski ponad 8 tys. osób w 44 specjalnie zorganizowanych lotch.

„Ponownie zdecydowanie odradzamy podróże DO oraz PRZEZ region Bliskiego Wschodu. Osobom, które nie opuściły regionu i nadal przebywają na miejscu, zalecamy bezwzględne stosowanie się do poleceń lokalnych służb bezpieczeństwa oraz stałe monitorowanie komunikatów polskich placówek. Przypominamy też o rejestracji w systemie Odyseusz” – zaapelował Wiewiór.

REKLAMA

Źródło: se.pl

Nie przegap najważniejszych wiadomości

Google News Obserwuj nas w Google News
Czytaj także:
REKLAMA
REKLAMA