Skandal polityczny w Niemczech! Status uchodźcy do kupienia za 1000 euro!

W Niemczech na jaw wyszła kolejna afera związana z migracyjną polityką Berlina. Tygodnik „Der Spiegel” opublikował we wtorek artykuł, z którego wynika, że status uchodźcy u naszych zachodnich sąsiadów można było kupić za tysiąc euro.

Gazeta opisuje skandal korupcyjny, do jakiego doszło w urzędzie ds. imigracji w Bremie. Właśnie w nim jeden z mieszkających w Niemczech Kurdów kupił dla siebie status uchodźcy.

Wcześniej bohater artykułu bez powodzenia ubiegał się o prawo pobytu i zgodnie z przepisami już dwa lata temu powinien opuścić Niemcy. Dowiedział się wówczas o usługach prowadzonych przez kancelarię Irfana C. w Hildesheim i po zapłaceniu bez pokwitowania prawnikowi tysiąca euro szybko otrzymał dokument z filii federalnego urzędu ds. uchodźców w Bremie potwierdzający, że jest uchodźcą.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że bohater artykułu przedstawił Irfanowi C. fałszywy syryjski dokument tożsamości, wystawiony na terenie kontrolowanym przez tzw. Państwo Islamskie. Urzędnicy z Bremy się tym nie zainteresowali.

Śledztwo w sprawie korupcji w urzędzie imigracyjnym w Bremie i wystawiania fałszywych zaświadczeń o byciu uchodźcą rozpoczęła już prokuratura. W jego ramach konieczne będzie zweryfikowanie 1176 przypadków przyznania azylu. Postępowanie obejmuje kilkunastu adwokatów, zatrudnionego w urzędzie tłumacza oraz byłą szefową urzędu. „To, co działo się w Bremie, przypomina standardy republiki bananowej”, podkreśla w tekście „Der Spiegel”.

Zgodnie z oficjalnymi danych w samym styczniu i lutym 2015 roku wydano w Niemczech 1,65 mln decyzji w sprawach azylowych. Zaledwie 0,7 proc. z nich zostało zweryfikowanych pod kątem prawidłowości przebiegu całej procedury.

Komentarze