
Urzędy skarbowe rozpoczęły polowanie na osoby, które nie dopełniły formalności związanych z posiadaniem określonych dóbr w swoich czterech ścianach. Pod lupę brany jest nie tylko luksus, ale przede wszystkim przedmioty podlegające specyficznym daninom.
REKLAMA
Głównym celem kontroli jest weryfikacja opłacenia podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) przy zakupie przedmiotów o wartości powyżej dwóch tysięcy złotych od osób prywatnych. Dotyczy to mebli, antyków, dzieł sztuki, a nawet drogiego sprzętu elektronicznego, które często nabywa się na portalach aukcyjnych. Dla przykładu, może to być stara szafa w sypialni kupiona w internecie.
Wiele osób zapomina, że po takiej transakcji istnieje bezwzględny obowiązek złożenia deklaracji i zapłaty daniny w ciągu 14 dni – po tym terminie każda niezgłoszona rzecz w mieszkaniu staje się tykającą bombą finansową.
Nawet 75% wartości
Sytuacja staje się jeszcze bardziej napięta w przypadku darowizn od dalszej rodziny lub osób niespokrewnionych. Fiskus coraz częściej sprawdza, czy wyposażenie mieszkania ma pokrycie w oficjalnych dochodach właściciela.
REKLAMA
Brak dowodu na to, że cenny przedmiot został otrzymany w sposób legalny i zgłoszony do urzędu, pozwala urzędnikom na zastosowanie sankcyjnej stawki podatku od nieujawnionych źródeł przychodu. W takim scenariuszu państwo może zażądać oddania nawet 75 proc. wartości zakwestionowanego majątku.
