Spółka GetBack, której działalnością zajmujesię CBA, miała wgląd w adresy Polaków z chronionej bazy!

Minister spraw wewnętrznych w rządzie PO-PSL wydał w czerwcu 2015 roku zgodę dla GetBack, zajmującej się zarządzaniem wierzytelności, na dostęp do bazy adresowej z rejestru PESEL.

Przypomnijmy, że PESEL jest rejestrem ściśle chronionym, z racji faktu, że zawiera wrażliwe dane obywateli, takie jak adres zamieszkania, datę urodzenia, dotyczące też dzieci, ślubów, rozwodów i dane małżonków. Z danych tych mogą korzystać funkcjonariusze policji, ABW, CBA, a także prokuratura, sądy, czy urzędy skarbowe. Natomiast podmioty zewnętrzne mogą mieć wgląd do nich jedynie w sytuacji, gdy wykażą interes prawny i to po uzyskaniu pisemnej zgody osoby, której te dane dotyczą.

Wniosek do ministra spraw wewnętrznych o wgląd w państwowy PESEL złożyła wiosną 2015 r. Kancelaria Prawna GetBack, należąca do GetBack SA, oświadczając, że prowadzi obsługę funduszu sekurytyzacyjnego, któremu przysługują wierzytelności wobec osób, których dane mają być weryfikowane. W związku z tym spółka chce na podstawie poprawnie zweryfikowanych danych adresowych móc skutecznie prowadzić postępowania sądowe z ich udziałem.

Takie argumenty przekonały widocznie ministra, który wyraził zgodę na udostępnianie danych adresowych z rejestru PESEL za pomocą urządzeń teletransmisji danych w drodze weryfikacji.

Czy ministerstwo tak chętnie udostępnia dane Polaków innych spółkom z tej branży? Nie. Spółka akcyjna Kruk, będąca liderem wśród firm windykacyjnych, wnioskowała o zgodę na możliwość korzystania z PESEL, jednak nie została ona przez ministerstwo Krukowi przyznana.

Prof. Tomasz Siemiątkowski, adwokat, kierownik Zakładu Prawa Gospodarczego w SGH tłumacz, jakie korzyści spółka GetBack osiągała dzięki dostępowi do bazy danych Polaków: – Mogła urzędowo zweryfikować poprawność danych posiadanych we własnej bazie osób zadłużonych, skąd wynikała oczywista i poważna przewaga konkurencyjna. Jak pokazała rzeczywistość, niestety i ten handicap został roztrwoniony. Wyrażenie zgody mogło być wątpliwe ze względu na brak wykazania przez GetBack interesu prawnego.

Ostatecznie firma GetBack uzyskała dostęp do bazy danych z informacjami o ok. 1 mln Polaków i do 350 tys. osób z rejestru PESEL.

Komentarze