Stanisław Michalkiewicz zostanie pozwany za swoją wypowiedź! „Wiele pań za znacznie mniejsze pieniądze spódniczki podciąga”

Gdy Pani Katarzyna (24 l.) miała 13 lat została uwięziona przez księdza. Oprawca gwałcił ją przez wiele miesięcy. Przyznane teraz odszkodowanie skomentował następująco Stanisław Michalkiewicz: – Dostać milion złotych za to, że ktoś kiedyś wsadził rękę pod spódniczkę, no któż by nie chciał.

Za te słowa publicysta będzie przez nią pozwany.

Zarzuty za brutalne gwałcenie dziewczynki przez kilkanaście miesięcy postawiono księdzowi-pedofilowi Romanowi B. z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. Poznański sąd okręgowy w w połowie września zasądził dla kobiety odszkodowanie w wysokości 1 mln . Otrzymała także rentę – 800 zł miesięcznie.

Stanisław Michalkiewicz, felietonista Radia Maryja, nie omieszkał tej sprawy skomentować. W felietonie wideo stwierdził: – Dostać milion złotych za to, że ktoś kiedyś wsadził rękę pod spódniczkę, no któż by nie chciał. Wiele pań za znacznie mniejsze pieniądze spódniczki podciąga, a tutaj milion złotych i dożywotnia renta.

W kolejnych słowach porównał przypadek Pani Katarzyny do pracy kobiet lekkich obyczajów. – Jestem pewien, że teraz panienki, jedna przez drugą, na wyścigi będą sobie przypominać, jak to były molestowane. Bo do tej pory to tylko celebrytki sobie przypominały, że były molestowane. Ale tu chodziło o pozycję towarzyską. (…) No ale tu nie o prestiż chodzi, a o pieniądze. Miliona złotych to taka panienka jedna z drugą przez całe życie może nie zarobić, a tutaj za jednego sztosa. No to żadne k**wy nie są tak wysoko wynagradzane na całym świecie, a cóż do tego nasz biedny kraj… Nie wiem jak to wytrzyma.

Te kontrowersyjne słowa natychmiast dotarły do ofiary księdza. – Płakała, jak to czytała. Na pewno wystąpi na drogę sądową przeciwko tej osobie, ale musi trochę odreagować proces, który dopiero co się zakończył. Przeszła bardzo, bardzo dużo i naprawdę potrzebuje spokoju. Jej życie zostało złamane i będzie się z tym zmagać do końca życia – powiedział dziennikarzom wp.pl Marek Lisiński, szef Fundacji „Nie lękajcie się”.

– Tego nie da się w kulturalny sposób skomentować. Wyrządził jej wielką dodatkową krzywdę – mówi pełnomocnik Pani Katarzyny.

Komentarze

Share!
Share!