Szef tajnego programu Pentagonu ujawnia pilnie strzeżoną tajemnicę! Ta prawda szokuje!

  •  

– Ziemia mogła być nawiedzana przez UFO – twierdzi w rozmowie z „The Telegraph” Luis Elizondo, który przez lata kierował projektem Pentagonu o nazwie Program Identyfikacji Zaawansowanych Zagrożeń Powietrzno-Kosmicznych. Armia USA trzymała prowadzenie tych badań w tajemnicy.

Zdaniem Elizondo nie ulega wątpliwości, że istnieją wysoko zaawansowane technologicznie niezidentyfikowane obiekty latające pochodzące z cywilizacji pozaziemskiej. Potwierdziły to relacje świadków oraz nagrania wideo, które weryfikował Pentagon.

– Żadna sprawa nie była zbyt błaha. Jeśli o mnie chodzi, nienawidzę terminu UFO, ale właśnie tego szukaliśmy – podkreśla Elizondo, dziś były pracownik Pentagonu.

Jego zespół weryfikując doniesienia o pojawianiu się niezidentyfikowanych obiektów, ustalił kilka prawidłowości. Jedną z nich jest to, że bardzo często informacje o spotkaniu UFO pochodziły z miejsc w okolicach elektrowni atomowych i baz nuklearnych. W relacjach świadków powtarzały się również doniesienia o niesamowitej szybkości obiektów oraz wykonywaniu manewrów niemożliwych dla maszyn pochodzenia ziemskiego.

Elizondo w rozmowie z „The Telegraph” nie ujawnia miejsca, w którym pracował jego zespół, ale jest wysoce prawdopodobne, że mogła to być legendarna tajna baza w Strefie 51.

Prowadzony od 2007 roku w dużej tajemnicy projekt ujrzał światło dzienne dopiero 16 grudnia 2017 roku. Cały program, realizowany z inicjatywy Agencji Wywiadowczej Departamentu Obrony USA, kosztował około 22 mln dolarów i zakończył się prawdopodobnie około 2012 roku. Doniesienia mediów w tej sprawie potwierdził w minionym tygodniu Pentagon.

Gdy stało się głośno o programie, jako sztandarowy przykład podawano wydarzenie z 2004 roku, kiedy to załoga myśliwca F-8 zaobserwowała nad San Diego w Kalifornii niezwykły obiekt o owalnym kształcie. Poruszał się on z ogromną prędkością i przyspieszał w tempie niemożliwym do osiągnięcia dla samolotów. Udostępnione przez Waszyngton nagranie z tego zdarzenia pokazuje, jak bardzo szokujące było dla amerykańskich pilotów spotkanie z dziwnym obiektem. Zdaniem Davida Fravora, pilota F-8 i naocznego świadka incydentu, było to „coś spoza Ziemi”.

 

 

Komentarze