
Kotlety schabowy to obiadowy klasyk, który w każdy domu przyrządza się nieco inaczej. Chcąc usmażyć prawdziwy ideał na obiad, warto skorzystać z patentu Anny Starmach. Łatwiej i szybciej się nie da!
REKLAMA
Kotlet schabowy, ziemniaki i surówka to obiadowy standard w wielu polskich domach i trzeba przyznać, że ten ponadczasowy zestaw chyba nigdy nie wyjdzie z obiegu. Idealny kotlet powinien mieć złocistą chrupiącą panierkę i soczyste wnętrze. Szkopuł w tym, że przyrządzenie takiego wzorca nie zawsze jest możliwe i nieraz coś nie idzie po naszej myśli. Podczas rozbijania plastrów mięsa na kotlety można zapomnieć o jednym szczególe, przez co porcje zaczną się rwać. Ania Starmach podpowiedziała, jak temu zaradzić.
Przed rozbijaniem wystarczy użyć folii do żywności, która ochroni kotlety przed dziurami. To wygodny i łatwy patent na to, by danie miało bezbłędną strukturę po usmażeniu.
Jakie mięso na kotlety schabowe jest najlepsze?
Szefowie kuchni za swój ideał uznali schab środkowy, najlepiej bez kości. Powinien mieć barwę jasnoróżową i niezbyt wiele tłuszczu na brzegach. Z takiego mięsa wyjdą eleganckie schabowe na obiad.
REKLAMA
Przepis na Anny Starmach na kotlety schabowe
Składniki:
• 400 g schabu,
• jajko,
• łyżka mąki,
• pieprz i sól do smaku,
• 2 łyżki bułki tartej,
• tłuszcz do smażenia: olej rzepakowy lub smalec.
Wykonanie:
Zacząć od pokrojenia schabu na mniejsze porcje. Każdy przykryć skrawkiem folii spożywczej i rozbijać przy pomocy tłuczka. Dzięki folii w mięsie nie powstaną dziury.
Plastry posypać pieprzem i solą. Panierować kolejno w mące, rozbełtanym jajku i bułce tartej. Na patelni rozgrzać olej lub smalec i smażyć kotlety schabowe z dwóch stron, aż zyskają złocisty kolor. Wyłożyć na ręcznik papierowy, aby oddały nadmiar tłuszczu i podawać.
REKLAMA
