Teolog dzięki koledze zatrudniony w resorcie infrastruktury. Dla niego zmieniono rozkład jazdy PKP

W ministerstwie infrastruktury dyrektor Departamentu Kolejnictwa Tomasz Buczyński zatrudnił znajomego. Kolega to Przemysław Janiak zamieszkały pod Warszawą w Mrozach. Nie jest to wyjątkowa informacja, gdyby nie fakt, że od czasu kiedy pracuje w resorcie w jego miejscowości zaczął się zatrzymywać pociąg. Czy to przypadek, że teraz może koleją dojeżdżać do pracy?

Zgodnie z informacjami podanymi przez PKP Intercity skład relacji Warszawa-Terespol ma postój w Mrozach od 10 czerwca 2017 roku. „Fakt” pisze, że zmianę rozkładu na spółce kolejowej wymuszono.

Przemysław Janiak ma wykształcenie teologiczne i działa aktywnie jako narodowiec. Obecnie może wsiadać do pociągu, który się wcześniej w jego mieście nie zatrzymywał, a podejrzenia o wymuszenie dodatkowego postoju uzasadnia fakt, że na stacji jest on jedyną osobą, która wsiada.

Biuro prasowe PKP Intercity wyjaśnia: – Skład relacji Warszawa-Terespol zatrzymuje się w miejscowości Mrozy od 10.06.2017 r.” Poza tym przedstawiciele spółki mówią, że postój „pojawił się wraz z postojami na innych liniach kolejowych w ramach przybliżania kolei dalekobieżnej mieszkańcom Polski powiatowej”, i „dodatkowo ułatwia on dowóz okolicznych mieszkańców do/z miejsc pracy znajdujących się w Warszawie”.

Jaka jest ilość pasażerów korzystających z tego dodatkowego transportu, tego już PKP Intercity nie objaśnia. Jedyne tłumaczenie to „tajemnica przedsiębiorstwa”. Informacje nieoficjalne mówią, że po odjęciu dni wolnych, na jeden taki postój przypada pół osoby.

Do centrum stolicy z Mrozów (63 km) trzeba jechać autem około 1 godziny. Pociąg jedzie 53 min. Przemysław Janiak komentuje sprawę tak: – „Jestem szarym urzędnikiem, nikim ważnym, i nie mam obowiązku rozmawiania przez prywatną komórkę”.

Podobna sytuacja miała miejsce, gdy budowano stację PKP we Włoszczowie. Postawiono w tej zaledwie 11 tys. miejscowości przystanek kolejowy kosztem 3 mln złotych. Celem było zatrzymanie ekspresu relacji Warszawa-Kraków.

Za inicjatywę odpowiadał w tamtym czasie minister PiS Przemysław Gosiewski. Śledztwo w tej sprawie jednak umorzono.

Komentarze