Turyści uciekają! Nadciąga burza tropikalna!

Początek 2019 roku nie jest szczęśliwy dla mieszkańców i turystów przebywających na wyspach leżących w Zatoce Tajlandzkiej. Lokalne władze podały, że do terenu nadciąga burza tropikalna Pabuk, wskutek której odwołano wiele lotów, a także zawieszono kursy promów.

Cyklon, który obecnie generuje wiatry o prędkości 65 km/h dość szybko zbliża się do południowych granic kraju. Meteorolodzy są zgodni i przewidują, że silne wiatry, ulewne deszcze i fale, które mogą sięgnąć aż pięciu metrów mają pojawić się u wybrzeży już dziś w godzinach popołudniowych. Szacunki są wstępne, ale istnieje mała szansa, że zostaną one zredukowane.

Zagrożenie burzą tropikalną trwa już od kilku dni. Od ostatniego dnia 2018 roku z wysp w Zatoce Tajlandzkiej uciekło około 50 tysięcy turystów, którzy absolutnie nie chcieli spotkania z tym żywiołem. Osoby, które jednak pozostały na danym terenie i będą starały się przeciwstawić burzy tropikalnej, mogą liczyć na pomoc ze strony lokalnych władz i hotelarzy dzięki specjalnie przygotowanym schronieniom.

Najbardziej zagrożone uderzeniem cyklonu są wyspy Koh Samui, rejony leżące po zachodniej stronie Półwyspu Malajskiego Krabi czy Phuket. Na pierwszej z nich anulowane zostały wszystkie połączenia powietrzne i morskie, bowiem przewidywane warunki atmosferyczne mogłyby grozić katastrofami.

Burza tropikalna Pabuk to wydarzenie bez precedensu, ponieważ jako pierwsza od 30 lat uderzy w ten rejon Tajlandii poza sezonem. Pora deszczowa w tej części świata trwa z reguły od czerwca do listopada, dlatego cyklon tym bardziej może okazać się groźny, ponieważ ostatecznie nie wiadomo, jaką graniczną siłę może osiągnąć. Na szczęście dla lokalnych mieszkańców, według meteorologów burza nie przekształci się w tajfun, który mógłby dokonać jeszcze większych zniszczeń.

Czytaj także:  6 osób nie żyje po ataku w szpitalu. Napastnik się zastrzelił

Komentarze