Tusk: Kaczyński ma obsesję na moim punkcie!

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk w programie „Fakty po Faktach” w TVN24 wyjaśnił, dlaczego zabraknie go w Warszawie na organizowanych przez prezydenta Dudę i rząd oficjalnych obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

   

Były premier poinformował, że zaproszenie otrzymał dopiero w czwartek. – Problem polega na tym, że reprezentuję też Unię Europejską. Wszyscy w Europie staramy się pewne standardy utrzymywać – stwierdził, komentując zachowanie władz w Warszawie. –  Zaproszenie na 14 lipca do Francji na uroczystości narodowe wysyła się, do mnie i do kolegów, z którymi współpracuję, prezydentów, premierów, na 3 miesiące przed takimi uroczystościami. Na uroczystości do Izraela prezydent Izraela wysyłał z rocznym wyprzedzeniem i to są pewne standardy – podkreślił szef Rady Europejskiej.

– Nie mam żadnej wątpliwości, że organizatorzy tej bardzo ważnej uroczystości w taki sposób postępują, żeby dać do zrozumienia, że nie chcą mnie tam widzieć, a ja nigdy nie narzucam się ze swoją obecnością kiedy wiem, że nie jestem mile widziany – oświadczył. – Jeśli chce się kogoś widzieć, powinno się go poważnie traktować – dodał.

   

Tusk był również pytany o jego ewentualną działalność w polityce polskiej, po tym jak 1 grudnia przestanie pełnić funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej. – 2 grudnia, to jest poniedziałek, mogę opowiedzieć w tej stacji, jak widzę dalszą przyszłość polityczną Polski i swoją i będzie to już po wyborach – odpowiedział Tusk.

Były przewodniczący Platformy Obywatelskiej, nawiązując do obecnej sytuacji w Polsce, zauważył, że był zwolennikiem jednego wspólnego bloku opozycji w wyborach, gdyż – jego zdaniem – dawało to większą szansę na pokonanie PiS. Tusk jest także gotowy, by w każdej chwili zmierzyć się w debacie o przyszłości Polski i Europy z liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Ma jednak wątpliwości, czy szef partii rządzącej będzie miał odwagę do takiego pojedynku stanąć.

   

 – Ja wiem, że według polityków PiS-u pan Kaczyński jest z innej ligi i nie zamierza debatować z liderami opozycji, bo jest z innego świata… Można to złośliwie komentować – podkreślił Tusk. – Na pewno ma obsesję na moim punkcie. Ja w Polsce jestem czasami nie dlatego że chcę, a dlatego, że jestem wzywany: komisje, prokuratury, Trybunał Stanu – zauważył.

     

Nie przegap najciekawszych artykułów!

OBSERWUJ ShareInfo.pl na Google News