
Takiej nawały Niemców nie widziano w Polsce od bardzo dawna. W ostatnich dniach na przejściu granicznym Görlitz-Zgorzelec zapanował niesamowity tłok. Sąsiedzi zza Odry masowo wjeżdżają do naszego kraju w jednym celu – wszyscy chcą zatankować do pełna tanią benzyną lub „dieslem”. W Niemczech musieliby zapłacić o około 2 złote więcej na litrze!
W poniedziałek, 9 marca, średnia cena benzyny 95 w Polsce wynosi 6,13 zł, a oleju napędowego – 6,73 zł za litr. Średnia cena LPG z pylonów na polskich stacjach benzynowych wyniosła zaś 2,94 zł. To o wiele drożej niż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie, ale nasi zachodni sąsiedzi nie pogardzają. Dla nich to wręcz promocja.
Po ostatnim skoku cen paliw w związku z atakiem USA i Izraela na Iran znacznie wzrósł ruch na przejściu granicznym m.in. w Görlitz-Zgorzelcu. Portal InfoZgorzelec zaznacza jednak, że „turystyka paliwowa” utrzymuje się na wysokim poziomie od kilku miesięcy.
W Niemczech na stacjach za benzynę trzeba zapłacić już więcej niż 2 euro (8,56 zł w momencie pisania tego artykułu). Wychodzi więc na to, że tankując w Polsce Niemcy mogą zaoszczędzić nawet ok. 2 złote na jednym litrze paliwa. Przy 50 litrach jest to aż 100 złotych.
Na stacjach w Zgorzelcu trzeba zapłacić sporo więcej niż wynosi średnia krajowa – ok. 6,39 zł za litr pb95 i 7,19 za litr zwykłego oleju napędowego. Dla Niemców to nadal jednak o wiele tańsza opcja, niż tankowanie u siebie.
Wojna na Bliskim Wschodzie napędza ceny paliw na stacjach. Po weekendzie cena baryłki ropy przekroczyła 100 dolarów
Wysokie ceny paliw to bezpośredni skutek wzrostów na światowych rynkach ropy naftowej. Po ostatnim weekendzie cena baryłki ropy przekroczyła 100 dolarów. Dziś rano za baryłkę ropy BRENT trzeba było zapłacić nawet 115 dolarów. Obecnie cena oscyluje na poziome 100 dolarów. Zdaniem analityków ceny paliw mogą utrzymać się lub nawet podążać dalej „na północ”, jeżeli wojna na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużała, a Iran nie otworzy Cieśniny Ormuz.
Źródło: se.pl
