
W marcu 2026 roku urzędy gmin w całej Polsce rozpoczęły masową weryfikację deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Samorządy, dążąc do uszczelnienia systemu i osiągnięcia wymaganych prawem poziomów recyklingu, wykorzystują zaawansowane narzędzia analityczne oraz dane z instytucji zewnętrznych.
REKLAMA
Właściciele nieruchomości, którzy zaniżyli liczbę domowników, muszą liczyć się z koniecznością uregulowania zaległości wraz z odsetkami za okres do pięciu lat wstecz, co przy obecnych stawkach może oznaczać jednorazowy wydatek rzędu kilku tysięcy złotych.
Głównym impulsem do zintensyfikowania działań kontrolnych jest obowiązek złożenia przez włodarzy miast i gmin rocznego sprawozdania z gospodarki odpadami za rok 2025. Dokument ten, przesyłany do marszałków województw do 31 marca 2026 roku, musi wykazać osiągnięcie poziomu recyklingu na poziomie co najmniej 55%.
Nieosiągnięcie tego progu naraża samorządy na wysokie kary finansowe. Jednocześnie gminy borykają się z narastającymi deficytami w systemach odpadowych, co wynika z faktu, że znaczna część mieszkańców – szacowana w niektórych miastach, jak Gorzów Wielkopolski, nawet na 15% – nie figuruje w oficjalnych deklaracjach.
REKLAMA
Planowane kontrole
Obecnie urzędnicy nie polegają już wyłącznie na ewidencji ludności. Proces weryfikacji obejmuje porównywanie oświadczeń właścicieli nieruchomości z danymi z ZUS, urzędów skarbowych oraz listami uczniów w szkołach i przedszkolach. Istotnym wskaźnikiem jest również zużycie wody – nagłe skoki poboru przy zadeklarowanej jednej osobie stanowią podstawę do wszczęcia postępowania wyjaśniającego. Niektóre gminy, jak Jaworzno, angażują w proces kontrole terenowe oraz wywiady środowiskowe, a planowane na drugi kwartał 2026 roku zmiany w Prawie ochrony środowiska mają jeszcze bardziej rozszerzyć te uprawnienia.
