
Administracja prezydenta Donalda Trumpa prawdopodobnie zacznie mocno naciskać na obie strony wojny ukraińsko-rosyjskiej, jeżeli porozumienie pokojowe nie zostanie osiągnięte w wyznaczonym terminie – ujawnił Wołodymyr Zełeński. Według przywódcy Ukrainy terminem tym, wyznaczonym przez Waszyngton, ma być czerwiec bieżącego roku.
REKLAMA
„Mówią, że chcą wszystko zakończyć do czerwca. I że zrobią wszystko, by zakończyć wojnę. Chcą jasnego harmonogramu wszystkich działań” – przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński.
Jeśli wierzyć Waszyngtonowi, wojna miałaby więc potrwać jeszcze maksymalnie kilka miesięcy. Nie wiadomo jednak, czy będzie to twardo egzekwowany termin, czy Amerykanie po raz kolejny odstąpią od większych nacisków, jeżeli strony nie zdołają osiągnąć porozumienia. Tak było już w przeszłości – chociażby w przypadku słynnego ultimatum Trumpa dla Putina, w którym prezydent USA dał przywódcy Rosji „10-12 dni” na zakończenie wojny. Od tamtej pory minęło już ponad pół roku.
Rozmowy pokojowe trwają tydzień w tydzień. USA zamierzają zakończyć wojnę do czerwca
W międzyczasie jednak niemal nieprzerwanie toczą się rozmowy pomiędzy delegacjami Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Kolejne odbędą się w przyszłym tygodniu, prawdopodobnie w Miami na Florydzie, a poprzednie – w ubiegłą środę i czwartek – miały miejsce w Abu Zabi.
REKLAMA
Za każdym razem uczestnicy określają rozmowy mianem „produktywnych”, ale przełom dotychczas nie nastąpił. To może jednak wkrótce się zmienić, gdyż – w opinii Wołodymyra Zełeńskiego – Rosji kończą się środki na żołd dla swojej armii, a jednocześnie Władimir Putin nie chce przeprowadzać mobilizacji.
„Myślę, że potrzebują przerwy. Myślę, że Putin myśli o przerwie” – stwierdził Zełeński.
Źródło: se.pl
REKLAMA
