Uwaga! Złodzieje samochodów opracowali nowy sposób! Kradzież aut ,,na raty”!

Pomimo rozwoju techniki i wprowadzeniu coraz lepszych rozwiązań zabezpieczających, samochody osobowe w dalszym ciągu padają łupem złodziei. Jak się okazuje, w użyciu rabusiów jest nowy pomysł, który na pierwszy rzut oka rzecz jasna nie wróży niczego złego.

Od dłuższego czasu producenci samochodów stawiają na rozwiązania bez użycia kluczyka. Choć wydawałoby się, że jest to ułatwienie dla kierowców, rabusie z takiego obrotu spraw tylko się cieszą. Wystarczy, że po odłożeniu kluczyka np. w przedpokoju, złodziej podejdzie do drzwi wejściowych mieszkania ze specjalnym urządzeniem przypominającym walizkę i przechwyci sygnał wysyłany przez kluczyk. Potem wystarczy mu spokojnie wsiąść do pojazdu i odjechać.

Coraz popularniejszy wśród rabusiów jest kolejny pomysł, również trudny do wykrycia. Większość nowych aut jest wyposażonych w system lokalizacji, pomagający posiadaczom
w zlokalizowaniu pojazdu po ewentualnej kradzieży. Złodzieje wiedzą, jak go obejść – wybijają szybę w samochodzie. Właściciel zostaje powiadomiony o incydencie, ale kiedy widzi, że z jego autem jest wszystko w porządku, sprytni włamywacze wracają po kilku dniach i kończą swoje dzieło.

Jeden z kierowców wpadł na ten sposób zupełnie przypadkowo. Kiedy zobaczył wybitą szybę w swoim samochodzie, zauważył krzywą konstrukcję plastików w jednym miejscu. Krótkie poszukiwania udowodniły, że kable elektryczne, które odpowiadają za lokalizację były uszkodzone.

Nie ma sprawdzonego i pewnego sposobu na zapobieganie kradzieży. Producenci co prawda wypuszczają na rynek systemy dodatkowej lokalizacji, ale ich koszt niekiedy sięga tysiąca złotych, do czego doliczyć należy koszty miesięcznej lub rocznej subskrypcji abonamentu. Starym, ale i chyba najlepszym sposobem ochrony pojazdu jest założenie mechanicznej blokady na kierownicę. Złodziej po zobaczeniu takiej przeszkody może uznać, że warto zabrać się za łatwiejszy łup.

Komentarze

Share!
Share!