Senator Platformy Obywatelskiej Bogdan Zdrojewski został zapytany przez dziennikarzy tygodnika „Wprost”, czy jego partia powinna mówić wyborcom, że gdy wróci do władzy, to podniesie wiek emerytalny. Parlamentarzysta odpowiedział twierdząco.

– Tak i powinna tłumaczyć, że obecny system skazuje miliony Polaków na głodowe emerytury – stwierdził. – Odpowiedzialny polityk musi mieć odwagę mówić prawdę, a przede wszystkim ponosić odpowiedzialność nie tylko za tu i teraz, lecz także przyszłą kadencję własnego narodu – wyjaśnił Zdrojewski.

Po wypowiedzi senatora w Platformie rozpętała się burza. Prawdopodobnie z tego względu, że w kwestii podniesienia wieku emerytalnego przez ekipę Donalda Tuska politycy PO upatrują jedną z głównych przyczyn przegranej w wyborach parlamentarnych w 2015 roku.

Chcąc ratować sytuację, władze partii Schetyny zaczęły się dystansować od wypowiedzi Zdrojewskiego i zostało wydane w tej sprawie specjalne oświadczenie. „Wypowiedź senatora Bogdana Zdrojewskiego w sprawie podniesienia wieku emerytalnego nie jest stanowiskiem Platformy Obywatelskiej i jest sprzeczna z jej programem. Platforma Obywatelska wielokrotnie podkreślała, że jest przeciw podniesieniu wieku emerytalnego i to stanowisko podtrzymuje”, napisał rzecznik PO Jan Grabiec.

Oświadczenia Grabca nie pozostawił bez odpowiedzi bohater całego zamieszania.

„Mój pogląd na konieczność powrotu do reformy emerytalnej wyrażony w tygodniku WPROST, wywołał dyskusję. To dobrze. Swoich poglądów łatwo nie zmieniam. Jestem wciąż tam gdzie była wówczas PO. Ze swoją argumentacją, odpowiedzialnością, wiedzą. Mam nadzieję, że nie jestem jedyny”, wyjaśnił Zdrojewski na Twitterze.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę