
Czy jest coś lepszego niż dojrzałe w słońcu pomidory z własnej grządki? Samodzielnie wyhodowane biją na głowę owoce z supermarketu pod względem smaku, aromatu i wartości zdrowotnych. Jednak każdy plantator musi pamiętać o kilku istotnych rzeczach. Właściwe stanowisko to priorytet.
REKLAMA
Jaka gleba pod uprawę pomidorów?
Ziemia pod krzaczki powinna być żyzna i przepuszczalna, o odczynie lekko kwaśnym (ok. 5,5 pH). Rośliny źle prosperują na ciężkim, gliniastym podłożu, gdyż takie często jest mokre, co nie sprzyja gniciu korzeni. Z drugiej strony piaszczysty grunt prędko wysycha i jest ubogi w substancje pokarmowe.
Na takim stanowisku nie sadź pomidorów. Skrzynki będą puste
Uprawa pomidorów w zacienionych miejscach
Na stanowiskach bez dostępu do słońca uprawa nie da sobie rady. Krzaków lepiej nie sadzić przy bujnych drzewach/krzewach, a także od północnej strony domu czy innego budynku. Niewygodnie będzie im również w miejscach wietrznych – wiatr może łatwo połamać krzaki, a zapylanie będzie mniej skuteczne. Efekt? Plonów będzie garstka lub nie będzie ich wcale. Bezpieczniej hodować uprawy w tunelu foliowym czy szklarni. Stanowiska pod uprawę powinny być słoneczne, a miejsce – zaciszne.
Pomidory nie powinny być sadzonce w miejscu, w którym rosły przez ostatnie 2-3 lata. Powodem jest wyjałowienie gleby, ewentualna obecność patogenów mogących zainfekować przyszłe sadzonki. Nie należy ich sadzić w miejscach, gdzie wcześniej rosły warzywa psiankowate (np. kartofle, papryka).
REKLAMA
Złe sąsiedztwo dla pomidorów
Pomidory nie lubią towarzystwa niektórych roślin – wspomnianej papryki i ziemniaków, a także ogórków i kopru. Te rośliny żyjące obok siebie mogą się wzajemnie hamować: konkurować ze sobą o składniki mineralne i zarażać chorobami (np. zarazą ziemniaczaną, mączniakiem). Oparciem dla pomidorów będą np. seler, bazylia, cebula, szpinak. Te gatunki można spokojnie sadzić w ich pobliżu.
Czytaj też: Twoje pomidory rosną za wolno? Ten napar to zmieni
