W Warszawie na niemowlę spadło drzewo! Finał tragiczny

W Parku Praskim w Warszawie doszło do fatalnego w skutkach wypadku. W parku wypoczywała kobieta ze swoją półroczną córeczką. Nagle spadł na nie ciężki konar. Zostały przewiezione do szpitala, ale dziecka lekarze nie zdołali uratować. Teraz toczy się walka o życie 29-letniej matki.

Spadające drzewo było na tyle ciężkie, że złamało oparcie ławki. Na niej właśnie siedziała matka z córką. Na miejsce wypadku przybyła straż pożarna, pogotowie i policja. Poszkodowane przewieziono na oddział intensywnej terapii. Lekarze stwierdzili, że ich stan zagraża życiu.

Zdarzenie miało miejsce kilka dni temu, ale już wiadomo, że dziewczynka nie przeżyła. W piątek na rozbitej ławce ustawiono znicze i wiązanki kwiatów. Umieszczono także kartkę z napisem: „Tu zginęła 6-miesięczna Lilianka. Jej matka walczy o życie”. Dziś dopiero prokuratora poinformowała o zgonie dziecka.

– Uzyskaliśmy taką informację ze szpitala pod koniec ubiegłego tygodnia. Została zlecona sekcja zwłok dziecka, ale nie została jeszcze przeprowadzona. Z uwagi na to, że mamy do czynienia ze skutkiem śmiertelnym, niewykluczone, że będzie to miało odzwierciedlenie w kwalifikacji prawnej, jaką przyjmie prokurator w toku śledztwa – mówi Marcin Saduś z prokuratury Warszawa-Praga.

Teraz postępowanie będzie również prowadzone w kontekście możliwego zaniechania ze strony osób, jakie odpowiadają za kondycję drzewostanu w Parku Praskim. Musi być zgromadzony materiał dowodowy i dopiero wówczas zapadnie decyzja, czy będą postawione zarzuty.

Jak zauważa rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, teraz prowadzone jest śledztwo dotyczące „nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” u dwóch osób. za takie przestępstwo przewidziane jest więzienie do lat trzech.

Komentarze