
Zmarła legenda amerykańskiego kina, znana w Polsce już w PRL-u. W sędziwym wieku 95 lat odszedł Robert Duvall, który zagrał m.in. w kultowym „Ojcu Chrzestnym” czy „Czasie Apokalipsy”, gdzie wypowiedział słynną kwestię „uwielbiam zapach napalmu o poranku”. Informacje o śmierci legendarnego artysty przekazała jego żona wieloletnia żona Luciana Duvall.
REKLAMA
Urodził się w San Diego w rodzinie admirała amerykańskiej marynarki wojennej i przez chwile szedł nawet jego śladami. Po ukończeniu służby wojskowej porzucił kamasze i wstąpił do szkoły aktorskiej w Nowym Jorku, czym rozpoczął swoją błyskotliwą karierę w Hollywood. Pierwszym znanym filmem, w którym zagrał Duvall, była produkcja „Zabić drozda”, gdzie wcielił się w rolę Boo Radleya. Było to w 1962 roku. Przełomową okazała się rola w „Ojcu Chrzestnym” Francisa Forda Coppoli. Odtworzenie na planie postaci Toma Hagena przyniosła mu pierwszą nominację do Oscara.
Nie żyje Robert Duvall. To on „uwielbiał zapach napalmu o poranku”
Po „Ojcu Chrzestnym” kariera Duvalla nabierała tylko rozpędu. Zagrał m.in. w „THX 1138”, a także w kultowym „Czasie Apokalipsy”, którego baner reklamowy stał się w Polsce jednym z symboli stanu wojennego. W tej produkcji to właśnie Duvall wypowiedział kwestię „uwielbiam zapach napalmu o poranku”.
W 1984 roku Duvall zdobył swoją pierwszą statuetkę Oscara za rolę w filmie „Pod czułą kontrolą”. Nominowany do nagrody amerykańskiej akademii filmowej był aż siedmiokrotnie. Dwukrotnie zdobywał także nagrodę Emmy po pięciu nominacjach.
REKLAMA
Prywatnie Duvall był czterokrotnie żonaty. Jego ostatnią żoną była Luciana Duvall, która w poniedziałek poinformowała o jego śmierci.
Robert Duvall has passed away at 95. pic.twitter.com/nMec19sMpD
— Pop Crave (@PopCrave) February 16, 2026
Źródło: rmf24.pl
REKLAMA
