
Public domain
Każdego miesiąca do ukraińskiej armii dołącza na ochotnika około 600 obcokrajowców – przekazał niedawno oficer wydziału ds. koordynacji służby wojskowej obcokrajowców w Siłach Zbrojnych Ukrainy, Konstanty Milewski. Poza zmaganiami na froncie muszą oni mierzyć się także… z lokalną biurokracją. Problemy są nie tylko z kwestiami pobytu w kraju, obywatelstwa, ale nawet z leczeniem obrażeń odniesionych w wojnie. Żołnierze ukraińskiego legionu cudzoziemskiego – w tym także wielu Polaków – liczą, że Rada Najwyższa pochyli się wkrótce nad projektem ustawy, która ureguluje ich status w kraju, za który walczą.
„Obecnie zagraniczni ochotnicy walczący w Ukrainie mierzą się z problemami. Bardzo liczymy na to, że niedawno przyjęty projekt ustawy rozwiąże kłopoty. Pojawiło się wiele pytań dotyczących leczenia rannych zagranicznych ochotników” – mówił w wywiadzie na ukraińskim kanale Espreso TV rzecznik Legionu Polskiego Andrzej Podgórski, cytowany przez polsatnews.pl.
Według Podgórskiego zdarzały się sytuacje, że legioniści nie otrzymywali leczenia w ukraińskich szpitalach. Jak podkreślił rzecznik – nie dotyczyło to tylko błahych sytuacji, ale także krytycznych. Jeden z żołnierzy ciężko zranionych podczas wykonywania misji bojowej musiał być ewakuowany do Polski, bo ukraińskie szpitale nie chciały go przyjąć.
Ukraińskie szpitale odsyłają rannych ochotników z kwitkiem. Problemów jest więcej
Zdaniem Podgórskiego stworzenie regulacji zapewniających cudzoziemcom walczącym na Ukrainie opieki medycznej jest obecnie kwestią kluczową, ale nie jedyną, która wymaga rozwiązania.
„Jest wiele pilnych kwestii dotyczących legalizacji pobytu zagranicznych żołnierzy w Ukrainie. Niektórzy planują tam pozostać – założyć rodzinę, zbudować dom – dlatego pojawiają się pytania zarówno o obywatelstwo, jak i wiele innych spraw, aby czuli się bezpiecznie” – wyjaśnia rzecznik Legionu Polskiego.
Podgórki mówi, że dla żołnierzy to dodatkowe zmartwienie, których mają już dość podczas pobytu na froncie. „Stres, któremu żołnierze są poddawani na froncie, potęguje fakt, że po powrocie do normalnego życia pojawia się wiele nierozwiązanych problemów” – wyjaśnia.
„Obecnie większość tych problemów musimy rozwiązywać samodzielnie. Chcielibyśmy większego wsparcia ze strony państwa” – podkreśla rzecznik Legionu Polskiego na Ukrainie.
Źródło: polsatnews.pl za Espreso TV

