Wysadził pół domu w powietrze bo chciał zabić muchę!

Historia rodem ze scenariusza komediodramatu przydarzyła się leciwemu panu. Jadł sobie kolację, ale nie dawała mu spokoju natrętna mucha latająca nad głową. Wziął więc do ręki popularną wszędzie łapkę elektryczną. Potem nastąpił wybuch.

Jak informuje Sky News, o mało co, a 80-letni mężczyzna mieszkający we Francji sam by nie zginął w fatalnym incydencie. Chodziło tylko o likwidację muchy, a skończyło się na wysadzeniu połowy domu.

Czytaj także:  Kanclerz Niemiec o pandemii: Mam złe przeczucia. Sytuacja jest dramatyczna

Jaki konkretnie był przebieg wydarzeń, tego starszy pan nie pamięta, bo sytuacja była niezwykle dynamiczna.

Wiadomo jednak, że staruszek wieczorem 4 września zaczął uganiać się za muchą w swoim domu w wiosce Parcoul-Chenaud. Aby unieszkodliwić owada, chwycił za elektryczną łapkę.

To był jednak poważny błąd. W końcu zamachnął się na fruwającego intruza, ale przypadkiem uderzył w butlę z gazem, która jak się okazało była nieszczelna. Na skutek wycieku nastąpił wybuch, który o mało nie zabił 80-latka.

Czytaj także:  Kanclerz Niemiec o pandemii: Mam złe przeczucia. Sytuacja jest dramatyczna

Płomienie szybko zajęły pół kuchni i zaczęły obejmować także częściowo dach. Ostatecznie mieszkanie zostało na tyle zniszczone, że konieczne było jego opuszczenie.

Jak pechowemu łapaczowi much udało się uciec z domostwa, tego nie wiadomo. Na szczęście żadnych poważnych obrażeń nie odniósł. Teraz w remoncie domu pomóc ma mu rodzina.