Strona głównaWiadomościWcale nie lodówka. To urządzenie w kuchni „pożera” 600 zł rocznie

Wcale nie lodówka. To urządzenie w kuchni „pożera” 600 zł rocznie

Płyta
Fot. Shareinfo.pl

Wiele osób obsesyjnie gasi światło i wyjmuje ładowarki z gniazdek, szukając oszczędności rzędu kilku groszy. Tymczasem prawdziwy pożeracz prądu ukrywa się w samym centrum kuchennego blatu. Prawdziwy „cichy wampir” budzi się do życia wtedy, gdy zaczynasz przygotowywać obiad.

REKLAMA

Przez dekady żyliśmy w przekonaniu, że to pracująca całą dobę lodówka jest głównym winowajcą wysokich opłat za energię. Rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego. Nowoczesne chłodziarki klasy A++ czy A+++ to urządzenia niezwykle wydajne, które zużywają rocznie od 200 do 300 kWh.

W porównaniu do reszty domowego sprzętu to relatywnie niewielki koszt. Głównym liderem zużycia energii w kuchni jest obecnie płyta indukcyjna, która potrafi „przepalić” trzy razy więcej prądu niż pralka czy zmywarka.

Płyta głównym „winowajcą” wysokich rachunków

Główna siła płyty indukcyjnej jest jednocześnie jej największą wadą w kontekście rachunków. Jedno pole grzewcze pracujące w trybie „Boost” potrafi w ułamku sekundy pobrać z sieci moc rzędu 3500 W (3,5 kW).

REKLAMA

Dla porównania, jest to niemal dziesięciokrotność mocy, jaką pobiera pracujący telewizor lub kilkanaście razy więcej niż potrzebuje nowoczesna lodówka. Jeśli gotujesz codziennie dla całej rodziny, roczny koszt eksploatacji samej płyty może wynieść nawet 600 złotych.

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA