
Kuchnia węgierska jest prosta, smaczna i pełna wyrazistych składników. Polacy szczególnie sobie ją upodobali, a ich serca skradła pożywna i aromatyczna zupa gulaszowa. Przepisem na nią podzieliła się najpopularniejsza zakonnica w naszym kraju obdarowana wielkim talentem do gotowania – Siostra Anastazja. Jej wersja słynnej węgierskiej zupy to absolutny przebój na stole.
REKLAMA
Wielu z nas szuka przepisów łączących prostotę z bezbłędnym smakiem, który uderza już od pierwszej łyżeczki. Receptura s. Anastazji na zupę węgierską ma w sobie to „coś” i zda egzamin w mroźne dni.
Niezaprzeczalnym plusem zupy węgierskiej jest także fakt, że to danie jednogarnkowe, więc po obiedzie unikniesz sterty brudnych naczyń do zmywania. Warto spróbować tego wariantu potrawy, który bazuje na mięsie i warzywach ze spiżarni, takich jak groszek z puszki czy papryka marynowana. Mimo użycia konserw harmonijny smak zupy zostaje zachowany i jest bezbłędny.
Polecamy: Wyrazista w smaku zupa cygańska z kiełbasą. W sam raz na obiad
REKLAMA
Przepis s. Anastazji na węgierską zupę gulaszową
Składniki:
• 500 g polędwicy wołowej bądź karkówki,
• 1 puszka groszku zielonego,
• 2 cebule,
• olej do smażenia,
• 300 g pieczarek marynowanych,
• 2 czerwone papryki konserwowe,
• 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
• ½ szklanki śmietany,
• pieprz, sól,
• słodka papryka,
• 2 łyżki mąki.
Przygotowanie:
Z polędwicy wołowej bądź karkówki usuń błony i tłuste przerosty, pokrój ją w kostkę. Cebulę obierz i pokrój w piórka, podsmaż wraz z mięsem na oleju. Gdy warzywo się zeszkli, a mięso zmięknie, dodaj słodką paprykę, pieprz i sól do smaku, przesyp zawartość patelni do garnka.
Wysmażone mięso zalej ok. półtora litra wody, wrzuć odcedzony groszek, grzyby i pokrojoną paprykę, gotuj zupę przez ok. pół godziny pod przykryciem. Potem przełóż koncentrat i zagęść bulion rozpuszczoną w wodzie mąką. Na koniec zapraw śmietaną i dopraw pieprzem oraz solą. Zupa najlepiej smakuje ze świeżym pieczywem czy osobno ugotowanymi ziemniakami, smacznego.
REKLAMA
Polecamy: Wybitna zupa pulpetowa. Wypróbuj, a nie przestaniesz gotować
