„Wierzgał nogami, krzyczał i reagował agresywnie”. Prokuratura chce 3 lat więzienia dla Władysława Frasyniuka!

W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Władysławowi Frasyniukowi w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej dwóch umundurowanych policjantów na służbie. Jak poinformował prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik warszawskiej prokuratury, oskarżenie trafiło do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie. Śledczy domagają się dla legendarnego działacza „Solidarności” 3 lat pozbawienia wolności.

Sprawa ma związek z wydarzeniami z 10 czerwca 2017 roku i kontrmanifestacją wobec comiesięcznego marszu smoleńskiego. Władysław Frasyniuk wraz z towarzyszącymi mu osobami siedział na jezdni, próbując zablokować wydarzenie organizowane przez PiS. Funkcjonariusze policji pilnujący porządku podczas zgromadzenia podjęli interwencję wobec Frasyniuka i innych siedzących na jezdni uczestników kontrmanifestacji.

– Władysław F. stawiał gwałtowny opór, wierzgał nogami, krzyczał i reagował agresywnie. W trakcie wynoszenia go poza trasę przemarszu kopał jednego z policjantów, naruszając jego nietykalność cielesną. Zachowywał się agresywnie także po przeniesieniu ze środka ulicy, wyrywając się policjantom, którzy próbowali go wylegitymować. Funkcjonariusza, który wzywał go do zachowania zgodnego z prawem, gwałtownie popchnął, naruszając także jego nietykalność cielesną. Na prośbę o podanie danych osobowych wymieniał fałszywe imiona i nazwiska – powiedział prokurator Łapczyński, uzasadniając skierowanie aktu oskarżenia przeciwko Frasyniukowi.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie jednocześnie poinformował, że zebrane dowody jednoznacznie wskazują na to, że Władysław Frasyniuk dopuścił się zarzucanego mu czynu. – Pozwalają przy tym na stwierdzenie, że zachowanie podejrzanego wobec pełniących służbę umundurowanych funkcjonariuszy policji było celowe i zmierzało do naruszenia ich nietykalności cielesnej – podkreślił prokurator Łapczyński.

Władysław Frasyniuk w czasie przeprowadzonego w lutym przesłuchania nie przyznał się do popełniania zarzucanego mu czynu i odmówił w prokuraturze składania wyjaśnień.

Komentarze