fot. Twitter | @UKRINFORM

W poprzednich dniach donosiliśmy o masowym stosowaniu przez wojska rosyjskie na Ukrainie min przeciwpiechotnych. Armia Federacji Rosyjskiej minuje nawet obiekty cywilne – domy i samochody mieszkańców miejscowości, z których się wycofują, jak to miało miejsce w obwodzie kijowskim, o czym donosiła Polska Agencja Prasowa.

Według ukraińskiej agencji prasowej „Ukrinform” – prawie połowa powierzchni Ukrainy została zaminowana przez Rosjan.

Warto zwrócić uwagę na skalę tego problemu. Przy powierzchni Ukrainy, wynoszącej 603 548 km², zaminowanie połowy tego obszaru byłoby równoznaczne z zaminowaniem niemal całej Polski, której powierzchnia wynosi 312 679 km².

Co jeszcze bardziej niepokojące, Rosjanie wykorzystują na Ukrainie coraz bardziej wymyślne konstrukcje – jeśli chodzi o miny przeciwpiechotne. Nie są to jedynie te urządzenia, które wybuchają po nastąpieniu na zapalnik. Wojska rosyjskie stosują w Charkowie miny o opóźnionym działaniu – ostrzegł dziś mieszkańców szef władz obwodowych Ołeh Syniehubow.

„Miny te nie wybuchają od razu, ale dopiero, gdy dotknie ich człowiek lub zadziała inny czynnik ruchu. Dlatego są jeszcze groźniejsze” – dodał Syniehubow. „Prawie połowa terytorium Ukrainy wymaga rozminowania” – podaje Ukrinform.

Rosyjskie zbrodnie wojenne na Ukrainie

Ofiarami rosyjskich pól minowych na Ukrainie są nie tylko żołnierze ukraińscy, ale przede wszystkim ludność cywilna. Dzieje się tak z uwagi na to, iż Rosjanie bardzo często zaminowują cywilną infrastrukturę. Jak donosiły media w ostatnich tygodniach – w jednej z podkijowskich miejscowości, z której wycofali się Rosjanie, ukraińscy saperzy musieli oczyścić z min nawet plac zabaw dla dzieci.

Liczba udokumentowanych zbrodni wojennych rosyjskich najeźdźców w Ukrainie wynosi prawie 6 tysięcy – podaje NEXTA, powołując się na Biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę