
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 / DALL-E
Na sądową wokandę powróciła głośna sprawa Ewy Tylman. Po ponad 10 latach od śmierci 26-letniej kobiety w Poznaniu sąd uchylił wyrok uniewinniający Adama Z. – początkowo podejrzanego o zamordowanie Tylman. Śledczy nie zamierzają odpuścić Z., chcąc pociągnąć mężczyznę do odpowiedzialności za nieudzielenie pomocy koleżance. Proces w sprawie zaginięcia i śmierci Tylman odbędzie się po raz czwarty.
REKLAMA
Po ponad dekadzie od tragicznej śmierci Ewy Tylman jej sprawa wciąż nie została rozwiązana. W nocy z 22 na 23 listopada 2015 roku Tylman wracała z jednego z poznańskich klubów w towarzystwie Adama Z. – jej kolegi z pracy. Wcześniej oboje brali udział w imprezie integracyjnej. Po godz. 3:00 nad ranem 26-latka zniknęła. Ślad urwał się. Dopiero po pół roku ciało kobiety wyłowiono z przepływającej przez Poznań Warty.
Głównym podejrzanym w sprawie zaginięcia i śmierci Ewy Tylman od początku pozostaje Adam Z. Mężczyzna gubił się w zeznaniach, twierdząc, że widział jak Tylman wpada do wody, a innym razem uważał, że nie wie, co stało się z 26-latką. Pomimo nieścisłości Z. nic nie udowodniono. Biegli nie byli w stanie jednoznacznie określić przyczyny śmierci kobiety ze względu na stopień rozkładu zwłok, które przez kilka miesięcy dryfowały w rzece.
Adam Z. po raz czwarty stanie przed sądem w sprawie śmierci Ewy Tylman
Do tej pory odbyły się trzy procesy. W trzecim Adama Z. oskarżono już nie o zamordowanie Tylman, ale o nieudzielenie pomocy kobiecie. Wówczas prokuratorzy zażądali dla podejrzanego 3 lat więzienia. We wszystkich procesach Z. był uniewinniany.
REKLAMA
Przypomnieli o tym podczas wtorkowej rozprawy w Sądzie Apelacyjnym obrońcy Z., którzy podkreślili, że we wszystkich sprawach orzekało łącznie 15 sędziów i w każdym z procesów ich klientowi nie udowodniono winy. Adwokaci zarzucili śledczym, że dążą do skazania Z. „za cokolwiek”.
Pomimo tego poznański sąd uchylił poprzedni wyrok uniewinniający Adama Z. i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Mężczyzna będzie musiał zmierzyć się z procesem po raz czwarty. Sprawa zostanie ponownie rozpoznana w sądzie okręgowym.
Źródło: se.pl
REKLAMA
