
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Ze Szwajcarii napływają w piątek kolejne dramatyczne informacje. Wśród co najmniej 47 osób, które zginęły w pożarze w kurorcie Crans-Montana był jeden Polak – przekazała szwajcarska policja. Po godz. 16:00, 2 stycznia, przedstawiciel polskiego MSZ poinformował, że resortowi udało się pozyskać wstępne potwierdzenie tych doniesień. Bilans ofiar pożaru w barze La Constellation niestety nie jest jeszcze ostateczny – w zdarzeniu ucierpiało dodatkowo 115 osób, z których wielu pozostaje w stanie krytycznym.
Do niespodziewanej tragedii doszło w noc sylwestrową z 31 grudnia 2025 roku na 1 stycznia 2026 roku w barze La Constellation w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana. Nadejście Nowego Roku świętowało wówczas w lokalu około 200 osób. W pewnym momencie rozpętał się pożar, który gwałtownie rozprzestrzenił się w barze. Ogień i dym zabiły do tej pory co najmniej 47 osób, a 115 zostało rannych. Wśród nich wielu nadal jest w stanie krytycznym.
Co doprowadziło do tak wielkiej tragedii, która skalą śmiertelności przerasta niejedno bombardowanie w strefie wojny? Według świadków ogień pojawił się, gdyż część uczestników imprezy nosiło butelki ze świecami i sztucznymi ogniami wewnątrz baru, zahaczając nimi o sufit.
„Widziałem płonących ludzi… Widziałem ludzi płonących od stóp do głów, bez ubrań… To było szokujące. Chodziłem do tego baru codziennie przez cały tydzień – w dniu, w którym nie poszedłem, spłonął” – powiedział zszokowany świadek wydarzeń z 31 grudnia, Oscar, w rozmowie z telewizją SkyNews.
Polak wśród ofiar przerażającego pożaru w kurorcie Crans-Montana w Szwajcarii
W piątek, 2 stycznia, pojawiły się kolejne – zwłaszcza dla nas Polaków – dramatyczne doniesienia z Crans-Montana. Szwajcarska policja przekazała, że jedną z ofiar środowego pożaru jest obywatel Polski.
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że resort potwierdził wstępnie prawdziwość tych doniesień.
Źródło: se.pl

