
W połowie 2026 roku sytuacja gospodarcza w Polsce prezentuje się niejednoznacznie. Oficjalne dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na opanowanie inflacji konsumenckiej, która w lutym wyniosła 2,1% rok do roku.
REKLAMA
Wskaźnik ten znajduje się poniżej celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, jednak głębsza analiza struktury cen ujawnia istotne zagrożenia. Podczas gdy ceny towarów pozostają relatywnie stabilne, inflacja usługowa utrzymuje się na poziomie 4,8%. Oznacza to niemal pięciokrotnie szybszy wzrost cen usług w porównaniu do towarów, co bezpośrednio uderza w budżety domowe przy okazji wizyt u fryzjera, napraw domowych czy korzystania z usług medycznych.
Dane płynące bezpośrednio z rynku biznesowego sygnalizują nadejście kolejnej fali podwyżek. Z raportu Grant Thornton wynika, że 60% średnich i dużych firm planuje podniesienie cen swoich produktów i usług w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. Jest to wynik wyższy niż w ubiegłym roku. Co istotne, planowane zmiany cenników znacząco wykraczają poza oficjalne prognozy inflacyjne.
Kolejne wzrosty cen
Kolejnym czynnikiem wpływającym na wzrost cen towarów na półkach sklepowych jest sytuacja w branży transportowej. Cena oleju napędowego przekroczyła barierę 7 zł za litr, a po wygaśnięciu programów osłonowych w połowie maja przewiduje się dalsze wzrosty. Koszty paliwa stanowią jeden z dwóch najważniejszych składników wydatków firm przewozowych, co wymusza stosowanie tzw. dopłat paliwowych w kontraktach z dostawcami.
REKLAMA
Przewiduje się, że skutki obecnych decyzji producentów i wzrostu kosztów logistycznych przełożą się na ceny detaliczne z pewnym opóźnieniem, osiągając kumulację prawdopodobnie w 2027 roku. Największe skoki cenowe są prognozowane w branżach energochłonnych oraz wymagających specjalistycznej wiedzy. Usługi księgowe drożeją średnio o 12% rocznie, co wynika z nowych wymogów raportowania i cyfryzacji podatków. Silną presję cenową odnotowuje się również w budownictwie, IT oraz gastronomii.
