
Przechowywanie dowolnych kwot w gotówce pozostaje w Polsce w pełni legalne, jednak problem prawny pojawia się w momencie ich wydatkowania. Urzędy skarbowe w 2026 roku dysponują zaawansowanymi narzędziami analitycznymi, które pozwalają na masowe porównywanie przyrostu majątku obywateli z ich oficjalnymi dochodami.
REKLAMA
Mechanizm ten, oparty na art. 25b ustawy o PIT, zakłada odwrócony ciężar dowodu. Oznacza to, że to na obywatelu spoczywa obowiązek wykazania, że wydane środki pochodzą z legalnych źródeł (np. oszczędności z lat ubiegłych, darowizn czy kredytów).
Samo powołanie się na „pieniądze trzymane w szafie” przestało być dla sądów administracyjnych wystarczającym argumentem. Zgodnie z aktualnym orzecznictwem, podatnik musi uprawdopodobnić posiadanie oszczędności poprzez przedstawienie konkretnej dokumentacji, takiej jak wyciągi bankowe, umowy czy potwierdzenia wypłat z poprzednich lat.
Masowe kontrole i dyrektywa DAC7
Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) znacząco zwiększyła skalę działań, przeprowadzając w ubiegłym roku ponad 2,6 mln czynności sprawdzających. Skuteczność typowania do kontroli wzrosła m.in. dzięki wdrożeniu unijnej dyrektywy DAC7. Zobowiązuje ona platformy cyfrowe (takie jak Allegro, Vinted, OLX czy Airbnb) do raportowania danych o użytkownikach, którzy przeprowadzili więcej niż 30 transakcji lub zarobili powyżej 2000 euro rocznie.
REKLAMA
Częstym błędem prowadzącym do nałożenia 75-procentowego podatku jest korzystanie z niezgłoszonych pożyczek od rodziny. Choć w kręgu najbliższych osób (I grupa podatkowa) takie wsparcie może być zwolnione z podatku, warunkiem koniecznym jest sporządzenie umowy na piśmie i zgłoszenie jej do urzędu skarbowego. W przypadku braku tych formalności, pieniądze otrzymane od krewnych na zakup mieszkania mogą zostać uznane za dochód z nieujawnionych źródeł.
