Z pamiętnika polityka? Blady strach padł na Platformersów!

Politycy Platformy Obywatelskiej przestali spać spokojnie od czasu, gdy ich partyjny kolega Stanisław Gawłowski oświadczył, że pracuje nad pamiętnikiem. Pisanie wspomnień rozpoczął spędzając czas za kratami szczecińskiego aresztu.

Nie jest on szeregowym członkiem partii, sporo o niej wie, choćby z racji tego, że piastował kiedyś funkcję sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej. Od 2007 do 2015 roku był też wiceministrem środowiska w rządzie Platformy Obywatelskiej i PSL-u.

Co prawda Gawłowski zapewnia, że w pamiętniku opisuje bieżącą sytuację od momentu jego zatrzymania, aż po sposób funkcjonowania w areszcie. To jednak nie uspakaja jego kolegów, którzy zakładają, że równie dobrze może on w swoich wspomnieniach wyjawić sekrety Platformy Obywatelskiej.

Anonimowy polityk wypowiedział się dla mediów: – Gawłowski był sekretarzem generalnym partii, ma ogromną wiedzę o PO, może opisać kuluary funkcjonowania partii, a każde ugrupowanie ma swoje tajemnice, które nie powinny ujrzeć światła dziennego.

Gawłowski, który w areszcie przebywał od połowy kwietnia, wyszedł z niego za kaucją kilka dni temu. Prokuratura zarzuca mu, że w 2011 roku jako ówczesny poseł i wiceminister środowiska Stanisław G. przyjął w swoim domu korzyść majątkową w postaci co najmniej 170 tysięcy złotych w gotówce od jednego z przedsiębiorców. W zamian oferował pomoc przedsiębiorcy w zdobywaniu wielomilionowych kontraktów od Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

Komentarze