
Po 32 latach od zaginięcia odnaleziono Christinę Plante. Kobieta była widziana po raz ostatni w Star Valley w Arizonie… jako 13-letnia dziewczynka. Po takim czasie bez żadnego znaku życia można było się spodziewać najgorszego, ale stał się „cud”! 45-latka żyje i ma się dobrze. Obecnie mieszka w Springfield w stanie Missouri – około 2 tys. kilometrów od miejsca, w którym jako 13-latka zniknęła bez śladu. Co działo się w międzyczasie?
REKLAMA
Zaginięcie zgłosił w maju 1994 roku wujek Christiny Plante. Policja – jak zazwyczaj w takich sytuacjach – uruchomiła zakrojone na szeroką skalę poszukiwania, ale 13-latki nie udało się odnaleźć. O małej Christinie słuch zaginął na ponad trzy dekady. Śledczy przez wiele lat uważali, że nastolatkę uprowadziła jej matka Mary, którą pozbawiono prawa do opieki nad córką. Prawda była gdzieś pośrodku.
Christina rzeczywiście trafiła pod opiekę matki, ale nie została porwana – uciekła z domu z własnej woli. 13-latka miała w tajemnicy spotkać się z kobietą w stajni, a następnie wspólnie udały się na lotnisko w Phoenix (Arizona). Po latach okazało się, że sąd przydzielił opiekę nad dziewczynką ojcu, ale ona sama chciała mieszkać z matką.
Zaginiona 13-latka znalazła się po ponad 30 latach! Christina nie została porwana – celowo uciekła z domu swojego ojca
Obecnie Christina Plante mieszka w Springfield w stanie Missouri z mężem Shaunem Hollonem, którego poślubiła w 1998 r. – cztery lata po zaginięciu. Para ma trzech synów. Kobieta ukończyła studia psychologiczne i pracuje w prywatnej firmie zajmującej się śledztwami.
REKLAMA
Po odnalezieniu przyznała, że uciekła z domu, jednak odmówiła ujawnienia szczegółów, które mogłyby obciążyć osoby pomagające jej w tamtym czasie. Jak ustalono, jej matka mieszkała w Springfield co najmniej od sierpnia 1995 r. W grudniu 2024 r. Plante została jej sądowym opiekunem po diagnozie choroby Parkinsona. Obecnie kobieta przebywa w domu opieki.
Źródło: New York Post
