
Chociaż są powolne i nie atakują ludzi, to potrafią zamienić ogród w pustkowie. Początek wiosny to decydujący okres w walce z nimi. Ślimaki, o których mowa już zaczynają budzić się zimowego snu. Wkrótce mogą rozpocząć inwazję na posesje Polaków. Jak się przed nimi bronić? Oto łatwy sposób na to, by przez cały sezon omijały warzywniki i ogrody ozdobne z daleka.
Ślimaki są powszechnie uważane za szkodniki i nic dziwnego – gdy cała chmara tych stworzonek zasiedli nasz ogród ozdobny i warzywnik, mamy spory problem. Wygłodniałe osobniki potrafią w szybkim czasie zniszczyć kwiaty na rabacie, grządki z sałatą i inne rośliny. Chcemy się ich pozbyć i nie ma w tym nic dziwnego. Jednak lepiej jeśli zamiast trutek czy innych inwazyjnych metod, do walki ze ślimakami zaangażujemy łagodne odstraszacze. Ślimaki są istotną częścią ekosystemu: jedzą martwe insekty czy stare, niepotrzebne rośliny. Niestety kuszące są dla nich także nasze warzywa czy kwiatki na rabacie i tu pojawia się problem oraz pytanie: jak zabezpieczyć działkę przed ślimakami?
Stwórz fizyczną barierę, która odetnie szkodnikom dostęp do upraw
Ślimak nie lubi stykać się z ostrymi krawędziami. Ma wrażliwe, delikatne ciało, a podczas kontaktu z ostrymi rzeczami czuje wielki dyskomfort. Zwykle rezygnuje z dalszej wędrówki i zawraca. Szorstka bariera, którą możesz założyć przeciwko roślinożernym intruzom w swoim ogrodzie, może bazować na skorupkach jajek. Dobrze je rozgnieć i rozrzuć dookoła roślin, które chcesz ochronić. Oprócz skorupek możesz wykorzystać: drobny żwir, trociny czy igliwie.
Mięczaki nie tolerują w swoim otoczeniu niektórych zapachów. Pomyśl o posadzeniu na grządkach cebuli lub czosnku – ich mocna woń zadziała na szkodniki jak gaz pieprzowy.
Polecamy: Koniec z podkopami! Tak przegoniłam nornice bez chemii
