Strona głównaWiadomościZaskakujące słowa Trumpa o Iranie. "Doszło do zmiany reżimu"

Zaskakujące słowa Trumpa o Iranie. „Doszło do zmiany reżimu”

fot. The White House
Public domain

Wojna z Iranem zakończy się szybciej niż można było się spodziewać? Z Waszyngtonu dochodzą sprzeczne sygnały na temat konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jedne doniesienia mówią o wysyłaniu przez Donalda Trumpa w ten region dziesiątek tysięcy amerykańskich żołnierzy i przygotowaniach do lądowej inwazji, a według innych trwają „owocne” negocjacje z Teheranem, który zgadza się na „większość punktów” przedstawionych w proponowanym porozumieniu pokojowym przez Waszyngton. Prezydent USA twierdzi nawet, że w Iranie doszło w istocie do „zmiany reżimu”.

REKLAMA

W drodze z Florydy do stolicy USA prezydent Donald Trump – jak ma w zwyczaju – poświęcił kilka minut na rozmowę z dziennikarzami. Według amerykańskiego przywódcy „pośrednie i bezpośrednie” rozmowy z Iranem idą nie tylko bardzo dobrze, ale „skrajnie dobrze”.

„Dali nam większość z punktów (…) Oni zgadzają się z nami co do planu. Zaoferowaliśmy 15 rzeczy i w większości się zgodzili. Zwrócimy się o parę innych rzeczy” – wyjaśnił Trump.

Prezydent USA ujawnił, że w geście dobrej woli Iran zgodził się na przepuszczenie przez Cieśninę Ormuz 10 tankowców oraz że jest gotowy na przepuszczenie kolejnych 20. W opinii Trumpa na skutek działań USA i Izraela w Teheranie doszło w istocie do „zmiany reżimu”, gdyż zabici przez koalicję przywódcy zostali zastąpieni przez nowych. Przypomnijmy, że w nalotach USA zginął m.in. ajatollah Ali Khamenei, a na jego miejsce wybrano jego syna – Motdżabę Chameneiego.

REKLAMA

Traktat pokojowy czy lądowa inwazja? Trump mówi o możliwym przełomie, Teheran grozi „podpaleniem amerykańskich żołnierzy”

Trump zaznaczył jednocześnie, że fiasko rozmów z Iranem nadal jest możliwe. Amerykanie – co wynika z doniesień medialnych – najwyraźniej liczą się z takim scenariuszem. W ostatnich dniach „New York Times” informował nieoficjalnie o przerzucaniu tysięcy żołnierzy na Bliski Wschód celem przygotowań do lądowej inwazji na Iran. Operacja byłaby ograniczona. Jednym z rozważanych celów mogłaby być irańska wyspa Chark, na której znajduje się główny hub przeładunkowy irańskiej ropy.

Przygotowani wydają się również Irańczycy, którzy wręcz „zachęcają” Amerykanów, aby wylądowali na ich ziemi. „Nasi ludzie czekają na przybycie amerykańskich żołnierzy na ląd, aby ich podpalić i raz na zawsze ukarać ich regionalnych sojuszników. Wróg publicznie wysyła sygnały o negocjacjach i dialogu, jednocześnie potajemnie planując atak lądowy” – powiedział w weekend przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf.

Źródło: se.pl / PAP / IRNA

REKLAMA

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA