
Zimą wielu kierowców wsiada do auta w grubej odzieży wierzchniej, nie myśląc o konsekwencjach. Okazuje się, że ubezpieczyciele coraz częściej wykorzystują ten fakt, żeby uniknąć wypłaty pełnej kwoty po wypadku.
Głównym zagrożeniem jest niewłaściwe działanie pasów bezpieczeństwa. Gruba warstwa puchu tworzy dystans między ciałem a taśmą. Podczas zderzenia pas najpierw musi ścisnąć materiał kurtki, zanim zacznie faktycznie trzymać pasażera.
Taki przypadek sprawia, że ciało przemieszcza się o kilkanaście centymetrów za daleko. Zwiększa to ryzyko poważnych obrażeń wewnętrznych oraz uderzenia w kierownicę lub poduszkę powietrzną z niewłaściwą siłą.
Jak uniknąć problemów?
Firmy ubezpieczeniowe analizują takie szczegóły podczas likwidacji szkód. Jeśli rzeczoznawca stwierdzi, że pasy nie przylegały do ciała przez puchową kurtkę, może uznać to za rażące niedbalstwo. W takiej sytuacji ubezpieczyciel ma prawo obniżyć kwotę odszkodowania lub całkowicie odmówić wypłaty.
Grubsza kurtka ogranicza też swobodę ruchów za kierownicą. Trudniej jest szybko skręcić kołem czy sprawnie spojrzeć przez ramię przy zmianie pasa. Reakcja kierowcy staje się wolniejsza i mniej precyzyjna. Najlepszym rozwiązaniem jest więc zdjęcie kurtki przed ruszeniem w drogę.

