Mech
Pixabay.com

Na terenie naszego kraju coraz częściej dochodzi do nietypowych kradzieży. Polskie służby w ostatnim czasie zaczęły odnotowywać, że złodzieje kradną mech, po czym wywożą go m.in. do Niemiec, gdzie cieszy się dużym zainteresowaniem.

W polskich lasach często dochodzi do procederów określanych mianem niezgodnych z prawem. Straż leśna nierzadko interweniuje przy okazji kradzieży drewna, co przybrało na sile przy okazji rosnących cen opału. Teraz okazuje się, że doszedł nowy sposób na nielegalny zarobek.

Coraz większą popularnością cieszy się kradzież mchu. Złodzieje wiedzą, że cieszy się on dużym zainteresowaniem i można na nim sporo zarobić. Okazuje się, że szczególnie duży popyt jest w Niemczech.

– Najczęściej jest wywożony [mech – przyp. red.] do Niemiec, do pokrywania tak zwanych „zielonych dachów” – wyjaśnił w rozmowie z portalem echodnia.eu Piotr Fitas, nadleśniczy Nadleśnictwa Suchedniów.

– Niby ekologiczne, ale do ich urządzania nierzadko stosowany jest mech pochodzący z kradzieży. Niedawno po sąsiedzku, w łódzkim straż leśna zatrzymała busa wyładowanego po brzegi mchem – wskazuje Roman Wróblewski, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Kielce, cytowany przez lokalny portal.

Udostępnij:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę