Żona Kwaśniewskiego: Mąż nie toleruje alkoholu

Prezydentura Aleksandra Kwaśniewskiego dla każdego Polaka kojarzy się z czymś innym. Dla jednych był bardzo dobrym prezydentem, dla innych nie do końca, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego uwielbienie do alkoholu oraz kilka bardzo nieudanych i przynoszących wstyd wystąpień.

Do dziś panuje przekonanie, że były prezydent Aleksander Kwaśniewski „za kołnierz nie wylewa”. W ostatnim wywiadzie dla Radia Zet, Zona byłego prezydenta odniosła się do tego, jak pije jej mąż. Jak twierdzi, niewiele. – Mąż nie powinien w ogóle pić żadnych alkoholi. To idiotycznie zabrzmi, ale mąż ma nietolerancję alkoholu – powiedziała.

Czytaj także:  Grodzki: Władza PiS ukrywa, że ludzie umierają, walcząc z koronawirusem

– My z przyjemnością wypijamy z mężem po kieliszku wina. Przez bardzo długi czas jesteśmy wegetarianami. W ogóle nie pijemy żadnego alkoholu, nie jemy mięsa, wędlin. Prowadzimy zdrowy, bardzo higieniczny tryb życia – dodała. Dodatkowo w wywiadzie, żona Kwaśniewskiego przyznała, że bardzo słynny wirus filipiński, który zaatakował jej męża, nigdy nie istniał. – Ubolewam i strasznie jest mi przykro, że ta pierwsza sytuacja zdarzyła się w Charkowie (…). Jak zobaczyłam, jak wygląda mój mąż, byłam załamana. Mąż miał wtedy taką przypadłość, biorąc przez długi czas antybiotyki i jakieś tam jeszcze leki, chyba sterydy. Panowie, lecąc do Charkowa, namówili męża do wypicia jakiegoś koniaku. Przy takiej długiej abstynencji efekt był taki, a nie inny – wyjaśniła.

Czytaj także:  Profesor Krzysztof Simon: Negowanie koronawirusa to zwykłe i populistyczne łajdactwo

Komentarze

Nie przegap najciekawszych wiadomości! Obserwuj nas w Google News.