
W kwietniu 2026 roku podpisana przez prezydenta nowelizacja przepisów zapowiada istotną reformę funkcjonowania Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Zmiany te stanowią realizację założeń Krajowego Planu Odbudowy i mają na celu uszczelnienie rynku pracy poprzez eliminację fikcyjnego samozatrudnienia.
REKLAMA
Najbardziej znaczącą modyfikacją jest wprowadzenie zaawansowanych algorytmów typujących podmioty do sprawdzenia. Dotychczasowy system oparty na skargach i wyrywkowych kontrolach zostaje zastąpiony przez zintegrowany system wymiany danych między PIP, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) oraz Krajową Administracją Skarbową (KAS).
Fundamentem reformy jest zmiana uprawnień decyzyjnych inspektorów. Dotychczas o istnieniu stosunku pracy mógł orzec jedynie sąd, natomiast od lipca 2026 roku kompetencję tę zyskuje organ administracyjny.
Sankcje finansowe i okres abolicji
Nowelizacja wprowadza surowsze kary za naruszanie przepisów prawa pracy. Za bezprawne zastępowanie umów o pracę kontraktami B2B lub umowami zlecenia grozi grzywna w wysokości do 60 000 złotych, a w niektórych przypadkach nawet do 90 000 złotych.
REKLAMA
Przewidziano jednak mechanizm łagodzący dla firm, które zdecydują się na uporządkowanie swoich struktur zatrudnienia. Wprowadzono 12-miesięczny okres abolicji, trwający od momentu wejścia przepisów w życie. Pracodawcy, którzy w tym czasie dobrowolnie przekształcą nieprawidłowe kontrakty w etaty, nie będą pociągani do odpowiedzialności za wcześniejsze uchybienia.
