REKLAMA

Związki partnerskie w Polsce? Marcin Wiącek: To konieczne
fot. Pixabay

Czy w Polsce zostaną niebawem wprowadzone związki partnerskie? Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że taka konieczność jasno wynika z orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC). „Z grudniowego orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wynika jasno, że trzeba wprowadzić związki partnerskie. Państwo powinno stworzyć koncepcję rejestrowanego związku osób tej samej płci” – stwierdził Marcin Wiącek.

REKLAMA

RPO Marcin Wiącek rozmawiał z dziennikarzami „Dziennika Gazety Prawnej”. Wiącka zapytano m.in. o kwestię związków partnerskich. Wiadomo, że po sceptycznym pod tym względem PiS do władzy doszła koalicja, w której istnieje wielu zwolenników tej koncepcji. Według Rzecznika Praw Obywatelskich to wręcz konieczne.

„Z grudniowego orzeczenia ETPC (Przybyszewska i inni przeciwko Polsce, skarga nr 11454/17) wynika jasno, że trzeba je wprowadzić. W świetle tego wyroku państwo powinno stworzyć koncepcję rejestrowanego związku osób tej samej płci” – stwierdził Marcin Wiącek w rozmowie z „DGP”.

REKLAMA

W Polsce zostaną wkrótce wprowadzone związki partnerskie? Rzecznik Praw Obywatelskich twierdzi, że nie możemy zwlekać

Rzecznik Praw Obywatelskich dodaje, że „konwencja nie wymaga wprowadzenia równości małżeńskiej, mówi o instytucjonalizacji związków osób tej samej płci odnoszącej się do takich obszarów, jak np. prawo podatkowe, spadkowe, dostęp do informacji o stanie zdrowia”.

Ze słów RPO wynika, że Polska nie ma w tym względzie wyjścia, a związki partnerskie wręcz muszą zostać w naszym kraju wprowadzone. Na pytanie o to, kiedy tego typu regulacje powinny powstać, Rzecznik Praw Obywatelskich odpowiada następująco:

REKLAMA

„Orzeczenia ETPC należy wykonywać bez nieuzasadnionej zwłoki. Ponadto pamiętajmy, że ratyfikowana umowa międzynarodowa – europejska konwencja praw człowieka – ma pierwszeństwo przed ustawą krajową. Innymi słowy: jeżeli konwencja wymaga od polskiego parlamentu stworzenia jakiejś regulacji, to powinno to nastąpić. Jest to jedno z fundamentalnych założeń członkostwa Polski w Radzie Europy” – podkreśla Wiącek.

REKLAMA