
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Choć mogą wydawać się niegroźne i przyjazne, lepiej się zachować bezpieczny dystans. Władze St. Louis w amerykańskim stanie Missouri wydały ostrzeżenie w sprawie małp, najprawdopodobniej kotawców sawannowych, które biegają po ulicach miasta i niepokoją mieszkańców. Wezwano do niezbliżania się do dzikich zwierząt oraz niepodejmowania prób łapania małp na własną rękę.
W polskich miastach bardzo często występują problemy z dzikami, a tymczasem Amerykanie z miasta St. Louis w stanie Missouri walczą z… małpami. Co najmniej cztery sztuki tych zwierząt biegając po ulicach miasta od zeszłego czwartku, kiedy po raz pierwszy je zauważono. To najprawdopodobniej kotawce sawannowe. W Polsce małpy te są znane także jako werwety.
Małpki wydają się przyjazne i – zgodnie z informacjami przekazanymi przez lokalny departament zdrowia – takie przeważnie są. Władze ostrzegają jednak, że zwierzęta te mogą zachowywać się zupełnie inaczej w sytuacjach stresowych. Stąd apel, aby najlepiej nie zbliżać się do egzotycznych zwierząt, a już na pewno nie próbować ich łapać.
Kotawce sawannowe terroryzują mieszkańców miasta w USA
Jak dotąd urzędnicy miejscy nie dowiedzieli się, skąd w St. Louis wzięło się stado małp. „Posiadanie egzotycznych zwierząt jest w St. Louis zakazane. Nie wiemy o żadnych domach, w których mogłyby być trzymane >>nielegalne małpy<< – powiedział w rozmowie z BBC Justen Hauser z miejskiego departamentu zdrowia.
Niektórzy mieszkańcy są zaniepokojeni obecnością ruchliwych małp. Część obawia się o swoje bezpieczeństwo, wskazując, że są to całkowicie dzikie zwierzęta.
Choć w St. Louis – jak wspomniał Hauser – posiadanie naczelnych jest nielegalne, inaczej wygląda sytuacja w stanie Missouri, w którym znajduje się miasto. Jest to region USA, którego mieszkańcy przodują w posiadaniu małp. Każdego roku kupuje się lub sprzedaje tam między 30 a 50 osobników.
Źródło: rmf24.pl
