2 lata temu w Norwegii zaginęła Polka. Znaleziono jej szczątki!

W norweskich górach policja natrafiła na szczątki młodej kobiety. Po identyfikacji okazało się, że to Polka, która niecałe dwa lata temu zaginęła w tej właśnie okolicy.

   

Na szczątki i but natknięto się przez przypadek. Znalazł je mężczyzna, który po prostu spacerował sobie niedaleko masywu górskiego Nivane w pobliżu miejscowości Orsta.

Zmarła to 25-letnia Maja Herner, która zaginęła 21 listopada 2018 roku. Polkę ostatni raz widziano w centrum Orsta w trakcie zakupów spożywczych. Do norweskiej miejscowości przyjechała do pracy w firmie sprzątającej.

Czytaj także:  Ścigaj zrezygnowała z pensji poselskiej. Pracuje w Ośrodku Pomocy Społecznej
   

Jak ustaliła norweska policja, kobieta najwidoczniej była na górskiej wycieczce. Samochód do niej należący znajdował się nieopodal szlaku na parkingu. O swojej wyprawie miała też poinformować osoby postronne.

Identyfikacja ciała była możliwa dzięki badaniom DNA. Jak poinformował Fakt, tamtejsza policja zakłada, że Maji Herner przytrafił się po prostu nieszczęśliwy wypadek. Ta teza jest jednak przez wiele osób poddawana w wątpliwość. Sceptyczny jest także miasta Stein Aam oraz członek miejscowego Czerwonego Krzyża.

Czytaj także:  Będzie mniej zakażeń koronawirusem. Tak przewidują… bankowcy
   

Ten ostatni poinformował, że ciało nie znajdowało się wcześniej w miejscu, gdzie zostało znalezione. Funkcjonariusze policji z Orsta wystąpili również o pomoc do jednostki, która walczy z przestępczością zorganizowaną.