2-latek zaatakowany przez lamparta! Dziecko nie przeżyło

Do tragicznego w skutkach ataku lamparta doszło w RPA. Na terenie Narodowego Parku Krugera zwierzę dopadło dwuletniego chłopca. Malec doznał obrażeń, na tyle poważnych, że nie przeżył. Dziecko było synem pracownika parku. Agresywny kot został schwytany przez strażników i zastrzelony.

Jak doszło do tej tragedii? Zwierzęciu udało się wydostać poza ogrodzony obszar parku. Lampart przeskoczył przez siatkę oddzielającą jego terytorium od obszaru zamieszkania pracownika parku. Wówczas właśnie przypuścił atak na chłopca. Dziecko zostało przewiezione do szpitala, ale na ratunek było za późno – stwierdzono zgon.

Jak poinformowały w specjalnym oświadczeniu władze parku, tego typu akty agresji ze strony zwierząt są bardzo rzadkie. – W parkach takich jak ten drapieżniki wchodzą w interakcje z turystami i personelem. Czasami może to spowodować, że niektóre gatunki zwierząt przyzwyczajają się do ludzi i przestają się ich bać – mówi rzecznik prasowy parku Ike Phaahla.

Zaznaczył też, że każdy, kto znajduje się w parku ma gwarantowane bezpieczeństwo dzięki ogrodzeniom. – Choć  czasami zwierzęta znajdują sposób na to, aby się wydostać – dodał.

Kondolencje rodzinie zmarłego chłopca złożył Fundisile Mketeni, dyrektor generalny Narodowego Parku Krugera. – Jesteśmy myślami z bliskimi zmarłego chłopca, modlimy się o nich. Ze swojej strony zapewnimy wszelkie wsparcie, jakiego potrzebują.

Komentarze