
Telewizja Republika rozpoczęła rekrutację do swojego zespołu informacyjnego, ogłaszając otwarty casting na stanowiska reporterskie.
Zgodnie z wymaganiami przedstawionymi przez nadawcę kandydaci i kandydatki powinni przesłać życiorys zawodowy oraz materiał wideo trwający maksymalnie 60 sekund z prezentacją własnej osoby i uzasadnieniem chęci podjęcia pracy w stacji.
Opublikowany komunikat rekrutacyjny nie zawiera informacji o oferowanych stawkach finansowych ani o warunkach wynagrodzenia dla nowych pracowników.
Doniesienia kadrowe, relacje pracowników i stanowisko Tomasza Sakiewicza
Ogłoszenie o naborze zbiegło się z wcześniejszymi informacjami portalu Wirtualne Media, według których do 70 proc. dotychczasowego zespołu rozważało zmianę miejsca zatrudnienia z powodu nieregularności w wypłacaniu pensji. Relacje o problemach finansowych przekazywali anonimowo sami zatrudnieni. Pod koniec marca jeden z pracowników stacji opisywał sytuację płacową:
„Nie będę ściemniał, jest dramat. Nie otrzymałem ani złotówki od grudnia i z tego, co wiem, to wielu ludzi jest w takiej sytuacji. Wpłaty ze zbiórek na stację są chyba nieregularne”.
Miesiąc później kolejny członek redakcji potwierdzał trudne położenie zespołu: „Sytuacja jest krytyczna, ludzie mają kredyty i nie mogą ich spłacać”.
Do zarzutów dotyczących terminowości rozliczeń odniósł się prezes zarządu Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz, wskazując na specyfikę funkcjonowania rynku mediów:
„Patrząc na inne telewizje, to my płacimy nawet szybciej, ale próbuję przyzwyczaić ludzi do tego, że to nie jest typowa firma, w której pierwszego dostaje się pieniądze na rachunek. Są takie media, już nie będę wymieniał nazwy, gdzie po dwóch miesiącach od wystawienia rachunku dostaje się pieniądze. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego”.
