
W badaniu zrealizowanym metodą CAWI na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna dla Wirtualnej Polski w dniach 21–24 sierpnia 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1040 dorosłych Polaków większość respondentów opowiedziała się za zaostrzeniem sankcji za oferowanie leczenia bez uprawnień oraz wprowadzanie pacjentów w błąd co do skuteczności terapii.
Zaostrzenia kar domaga się 66 proc. badanych (41 proc. „zdecydowanie surowszych”, a 25 proc. „raczej surowszych”), podczas gdy 4 proc. opowiada się za ich łagodzeniem, 9 proc. za pozostawieniem bez zmian, a 21 proc. nie ma zdania. Jednocześnie 48 proc. ankietowanych ocenia niesprawdzone metody leczenia i diagnostyki jako duże zagrożenie dla zdrowia (po 24 proc. wskazań na „bardzo duże” i „raczej duże”), dla 11 proc. problem ma charakter umiarkowany, a 8 proc. uważa zagrożenie za małe lub nieistotne.
Co najmniej 17 proc. uczestników badania przyznało, że przynajmniej raz skorzystało z medycyny alternatywnej kosztem wizyty lekarskiej (10 proc. wielokrotnie, 7 proc. jednokrotnie), 58 proc. zadeklarowało brak takich doświadczeń, 19 proc. nie miało pewności co do charakteru metody, a 6 proc. nie pamiętało okoliczności.
Spór wokół rządowej nowelizacji i prezydenckiego projektu zmian w prawie
Rządowa nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta uchwalona 31 lipca 2026 roku została przez prezydenta Karola Nawrockiego skierowana w trybie kontroli prewencyjnej do Trybunału Konstytucyjnego, co wstrzymuje jej wejście w życie do czasu wydania orzeczenia. W sondażu Ariadny 36 proc. respondentów sprzeciwiło się tej decyzji (29 proc. „zdecydowanie nie”, 7 proc. „raczej nie”), 31 proc. wyraziło poparcie (16 proc. „zdecydowanie tak”, 15 proc. „raczej tak”), a 33 proc. nie zajęło jednoznacznego stanowiska.
Kierunek działań głowy państwa oceniła prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska:
„Niestety, spodziewałam się, że prezydent nie zajmie jasnego stanowiska w tej sprawie. Ma do tego prawo, ale to jest nic innego jak umywanie rąk, a sprawa jest bardzo paląca. To pierwszy dokument, który uregulowałby sprawę szarlatanów i pseudomedycyny w Polsce. Pilnie go potrzebujemy, a skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego przedłuża ten proces”.
Równolegle prezydent przedstawił własny projekt nowelizacji Kodeksu karnego. Analizę tych rozwiązań przedstawił karnista prof. Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, wskazując na trudności interpretacyjne w odniesieniu do rozpowszechniania treści w internecie oraz wyłączeń odpowiedzialności:
„Nakłanianie, zgodnie z Kodeksem karnym, wymaga bezpośredniego oddziaływania na konkretną osobę. W ten sposób nie ma cech przestępstwa udostępnianie treści adresowanych do ogółu społeczeństwa np. w Internecie. Znamię nakłaniania tutaj nie jest spełnione i to jest pierwsza blokada do stosowania tych przepisów”.
