
Bóle brzucha, mdłości i przewlekłe zmęczenie to symptomy parazytozy, które nagminnie mylimy z zatruciem pokarmowym. Ta niebezpieczna choroba, wywoływana m.in. przez włosienia krętego, tasiemce czy pierwotniaki Toxoplasma gondii, potrafi skutecznie zamaskować swoją obecność. Na szczęście potężny oręż do walki z robakami znajdziemy na pobliskim straganie za grosze. Sęk w tym, że zazwyczaj traktujemy ten składnik jako kuchenny śmieć, zupełnie nie zdając sobie sprawy z jego leczniczego potencjału.
Pasożyty to lokatorzy, którzy żyją na koszt swojego żywiciela, wysysając z niego siły witalne i oferując w zamian jedynie szkody zdrowotne. Mówi się o nich, że są „podstępne”, i trudno o lepsze słowo – zakażenia te potrafią tlić się w organizmie bez jakichkolwiek objawów, przez co pacjent może latami nie zdawać sobie sprawy z zagrożenia. Najprostsze lekarstwo na tę przypadłość kosztuje grosze i jest dostępne w każdym sklepie. Mowa o ogórku, a konkretnie o jego końcówkach. Zazwyczaj pozbywamy się ich bez zastanowienia, marnując unikalną substancję czynną, która stanowi naturalną i bezwzględną broń w walce z pasożytami.
Jak organizm sygnalizuje obecność pasożytów?
Pasożyty u dorosłych i dzieci dają różne, mało charakterystyczne objawy. Zależą one od odmiany pasożyta i jego umiejscowienia (np. w jelitach przypominają infekcję żołądkową).
Główne symptomy:
» nagły wzrost lub spadek apetytu,
» zaburzenia rytmu wypróżnień i gazy,
» świąd skóry oraz wysypki,
» osłabienie i ciągłe uczucie zmęczenia,
» bóle brzucha,
» zgrzytanie zębami w nocy (dotyczy głównie najmłodszych).
Nigdy nie wyrzucaj tej części ogórka! Chroni przed pasożytami
To właśnie w odrzucanych zazwyczaj końcówkach ogórków kumuluje się najwięcej kukurbitacyny, organicznego związku, którym roślina broni się przed szkodnikami. Dla ludzkiego organizmu jest ona zbawienna, gdyż uderza bezpośrednio w układ nerwowy pasożytów, z glistami i owsikami na czele, co blokuje ich rozwój w jelitach i pozwala na szybkie wydalenie. Specyficzny, gorzki smak tej części warzywa rewelacyjnie pobudza sekrecję soków żołądkowych i wspiera trawienie. Usuwanie tych niepozornych fragmentów to spory błąd, bo to właśnie w nich tkwi największa siła prozdrowotna całego warzywa.
Ogórki to nie jedyne źródło kukurbitacyn. Gdzie je znaleźć?
Głównym źródłem tych substancji są ogórki, cukinie, kabaczki, melony i dynie. Co ważne, związki te koncentrują się zazwyczaj w skórce oraz w rejonie przylegającym do łodygi.
Publikowane tu informacje służą celom poznawczym i nie są profesjonalną poradą medyczną. Wszelkie decyzje zdrowotne zawsze warto omówić z lekarzem.
