
Wspaniały, leśny okaz potrafi zachwycić każdego grzybiarza, dopóki nie okaże się, że padł ofiarą owadzich lokatorów. Żal wyrzucać tak piękne znalezisko, zwłaszcza gdy mamy pewność, że to gatunek jadalny. Warto jednak porzucić złudzenia – domowe sposoby, takie jak podgrzewanie w mikrofalówce czy odkrajanie nadjedzonych części, to za mało. Eksperci z zakresu toksykologii jasno wskazują, że robaczywe grzyby kryją w sobie groźne produkty przemiany materii pasożytów. Ich zjedzenie grozi silnym zatruciem pokarmowym. Oczywiście nie popadajmy w skrajność: pojedynczy korytarzyk w trzonie nie dyskwalifikuje jeszcze całego borowika lub podgrzybka.
Słowo „robaczywy” w odniesieniu do grzybów to potoczny skrót myślowy, bo w grzybach żerują larwy chrząszczy i muchówek. Pojedynczy korytarzyk nie oznacza końca przydatności grzyba do spożycia. Jeśli okaz jest wciąż jędrny, świeży i ładnie pachnie, wystarczy odkroić podjedzone miejsce. Obecność larw nie oznacza toksyczności – toksyczna robi się dopiero psująca się tkanka grzybni. Z tego powodu Sanepid radzi odpuszczać grzyby stare, spleśniałe, mocno poturbowane przez czas i silnie zaczerwione.
Czy można uratować robaczywe grzyby? Słowacki mykolog rozwiewa wszelkie wątpliwości
Jak informuje Kobieta Onet grzyby to produkty nietrwałe i wymagające selekcji już w lesie. Domowe sposoby na pozbycie się robaków, takie jak podgrzewanie w kuchence mikrofalowej, to mit. Przewodniczący Słowackiego Towarzystwa Mykologicznego, Ján Červenka stawia sprawę jasno: robaczywe grzyby nie nadają się do spożycia. Problemem są nie tylko same larwy, ale przede wszystkim ich niebezpieczne wydzieliny, które sprzyjają rozwojowi bakterii i przyspieszają proces gnicia owocnika.
Dlaczego warto unikać „robaczywych” grzybów?
Wbrew obiegowej opinii, zaatakowane grzyby nie zawierają robaków, lecz larwy owadów. W wydrążonych przez nie tunelach powstają wtórne toksyny, zbliżone do tych w zepsutym mięsie. Wywołują one silne dolegliwości, jak skurcze czy mdłości.
Widzisz małe dziurki? Zostaw grzyba w lesie – zakażony jest już prawdopodobnie cały okaz, a wysoka temperatura nie zneutralizuje tych zanieczyszczeń. Na koniec pamiętaj: każdy leśny grzyb musi trafić na patelnię lub do garnka. Obróbka termiczna niszczy bakterie i pasożyty oraz sprawia, że potrawa przestaje być ciężkostrawna – przypomina portal Kobieta Onet.
