
Historia tego grzyba to gotowy scenariusz na medyczny kryminał. Dawny rarytas polskich lasów dziś oficjalnie figuruje w rejestrze najgroźniejszych toksyn. Choć europejskie prawo zakazuje obrotu tym gatunkiem, w naszym kraju wciąż odnotowuje się przypadki zatruć. Chodzi o piestrzenicę kasztanowatą, która bezczelnie podszywa się pod jadalnego smardza. Dowiedz się, jak odróżnić te dwa gatunki i jak reagować w sytuacji kryzysowej.
Piestrzenica kasztanowata – śmiertelne niebezpieczeństwo ukryte w mchu

„Wiosenny diabełek”, czyli piestrzenica kasztanowata, to mieszkaniec borów sosnowych o kapeluszu przypominającym mózg. Grzyb ten jest śmiertelnie trujący przez zawartą w nim gyromitrynę. Podczas gdy większość Europy zabrania handlu piestrzenicą kasztanowatą jako grzybem trującym, Finlandia wciąż uznaje go za zdatny do spożycia (po wygotowaniu lub wysuszeniu). Praktyka ta jest jednak ostro potępiana przez europejskich toksykologów.
Gyromitryna – dlaczego jest tak niebezpieczna?
Gyromitryna zawarta w piestrzenicy kasztanowatej wykazuje silne działanie rakotwórcze i toksyczne. Ten niebezpieczny związek niszczy komórki, upośledza układ nerwowy. Potrafi rozbijać erytrocyty i degradować wątrobę. Symptomy takie jak zawroty głowy czy wymioty ujawniają się z dużym opóźnieniem, przez co bywają błędnie brane za zwykłą niestrawność. Ciężki przebieg zatrucia grozi drgawkami, utratą przytomności i ostrym uszkodzeniem wątroby. Substancja sama w sobie nie szkodzi, lecz w organizmie przechodzi w monometylohydrazynę (MMH). MMH znajduje zastosowanie m.in. w napędach satelitarnych jako paliwo rakietowe – czytamy na stronie grzyby.edu.pl
Smardz czy piestrzenica? Jak nie pomylić przysmaku z trucizną
Smardz jadalny zachwyca regularnymi zagłębieniami przypominającymi plaster miodu. Z kolei jego niebezpieczna imitacja – piestrzenica kasztanowata – ma bezładnie pofałdowany kapelusz w kształcie mózgu. Unikaj ryzyka: niesprawdzone grzyby zostaw w ściółce albo skonsultuj z mykologiem w SANEPID-dzie.
Pamiętaj też, że wysoka temperatura nie zniszczy toksyny. Zjedzenie piestrzenicy obliguje do natychmiastowej wizyty u lekarza, bez względu na samopoczucie. Groźne symptomy (np. omamy, problemy z oddechem) wymagają pilnego wezwania pogotowia (tel. 112).
